- Zamilcz, proszę! Najbardziej irytujące serialowe postacie
- 10. Scrappy-Doo (Scooby i Scrappy-Doo)
- 9. Elena Gilbert (Pamiętniki wampirów)
- 8. Clay Jensen (Trzynaście powodów)
- 7. Ted Mosby (Jak poznałem waszą matkę)
- 6. Janice Litman-Goralnik (Przyjaciele)
- 5. Alan Harper (Dwóch i pół)
- 4. Sheldon Cooper (Teoria wielkiego podrywu)
- 3. Skyler White (Breaking Bad)
- 2. Joffrey Baratheon (Gra o tron)
- 1.Janice Soprano (Rodzina Soprano)
5. Alan Harper (Dwóch i pół)

W pełni zasłużonym piątym miejscem postanowiłem uhonorować postać Alana Harpera (Jon Cryer) z serialu Dwóch i pół. Jego historia w produkcji Chucka Lorrego rozpoczyna się w momencie, gdy zostaje wyrzucony z domu przez swoją wówczas jeszcze żonę – Judith (nawiasem mówiąc – straszną jędzę). Wprowadza się więc do domu swojego brata Charliego, mimo jego wyraźnego sprzeciwu.
Na początku widownia może współczuć Alanowi z powodu trudnej sytuacji, w jakiej się znalazł, ale wkrótce, gdy poznajemy jego charakter, zaczynamy nim zwyczajnie gardzić.
Powiedzmy to sobie szczerze: Alan to facet, w porównaniu z którym tasiemiec uzbrojony wydaje się słodkim pupilem. Życiowa oferma, którą strach przenocować, bo raz zaproszony nigdy nie odejdzie. Przekonał się o tym Charlie, który nie potrafił się go pozbyć przez kilkanaście sezonów. Mało tego, nawet po tym, jak postać Charliego znika z serialu, pasożyt przyczepia się nowego właściciela willi, Waldena Schmidta (Ashton Kutcher).
Jedyną zaletą, jaką dostrzegłem w Alanie, jest jego wielka empatia wobec znajomych i miłość do syna. Ale czy to wystarczyło, by nie zwracać uwagi na jego irytujący charakter? Zdecydowanie nie.
