10. Scrappy-Doo (Scooby i Scrappy-Doo). Najbardziej irytujące serialowe postacie
- Zamilcz, proszę! Najbardziej irytujące serialowe postacie
- 10. Scrappy-Doo (Scooby i Scrappy-Doo)
- 9. Elena Gilbert (Pamiętniki wampirów)
- 8. Clay Jensen (Trzynaście powodów)
- 7. Ted Mosby (Jak poznałem waszą matkę)
- 6. Janice Litman-Goralnik (Przyjaciele)
- 5. Alan Harper (Dwóch i pół)
- 4. Sheldon Cooper (Teoria wielkiego podrywu)
- 3. Skyler White (Breaking Bad)
- 2. Joffrey Baratheon (Gra o tron)
- 1.Janice Soprano (Rodzina Soprano)
10. Scrappy-Doo (Scooby i Scrappy-Doo)

Odtwórca roli: Lennie Weinrib
Gdzie obejrzeć: obecnie serial nie jest dostępny online
Zestawienie pozwolę sobie rozpocząć od dość egzotycznego typka, jakim jest siostrzeniec kultowego Scooby’ego – Scrappy. Postać tego – nomen omen – wyszczekanego malca została po raz pierwszy wprowadzona na ekrany w 1979 roku w serialu Scooby i Scrappy-Doo i z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że był to najbardziej sądny moment w historii tej ponadczasowej marki.
I chociaż minęło już kilkanaście lat, odkąd z wypiekami na twarzy pożerałem kolejne odcinki przygód „wścibskich dzieciaków”, wciąż pamiętam, że za każdym razem, gdy rozpoczynał się kolejny epizod Scooby’ego, modliłem się, aby nie było w nim jego siostrzeńca.
Mimo iż byłem dzieckiem, mój młody umysł już wtedy rozpoznał, że Scrappy jest okropną, irytującą, jednowymiarową postacią, która w żaden sposób nie pasuje do reszty bohaterów. Szczeniak wyglądał, jakby przywędrował z innej kreskówki – przeznaczonej dla jeszcze młodszych, niepiśmiennych widzów. W serialu o Scoobym nie było ani sekundy materiału, w której czułoby się, że Scrappy tam pasuje. Nawet mówił nienaganną angielszczyzną (właściwie polszczyzną), podczas gdy reszta zwierzęcych postaci miała trudności z wypowiadaniem jakichkolwiek słów.
Scrappy’ego cechowało jeszcze coś, co doprowadzało mój dziecięcy umysł do szału – bezmyślna odwaga. Szczeniak przepełniony zgubną pychą i ślepą wiarą we własne możliwości ewidentnie pchał się w gips. Każdemu złolowi pragnął dokopać, ale finalnie to wujek musiał go ratować od niechybnej tragedii, przez co sam też wpadał w tarapaty.
Na szczęście nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Wyobraźcie sobie moją satysfakcję, gdy w filmie Scooby-Doo z 2002 roku ten maluch (UWAGA, SPOILER) okazał się złoczyńcą. Po tylu latach w końcu ktoś (w tym przypadku James Gunn) umieścił Scrappy’ego na należnym mu miejscu.
