Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja The Sinking City 2GTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Silent Hill Townfall przyciąga klimatem deszczowej Brytanii i analogowego horroru. Już graliśmy

Na gamescomie miałem przyjemność zagrać w Silent Hill Townfall – kolejną poboczną odsłonę kultowego cyklu horrorów. Czy gra ma szanse podtrzymać dobrą passę ostatnich części serii i jakie wrażenia wyniosłem z półtoragodzinnej sesji z tytułem? Zapraszam.

Silent Hill Townfall to kolejna „mniejsza”, poboczna odsłona kultowego cyklu horrorów, opracowana przez twórców Observation i Stories Untold – bardziej przygodówkowe zacięcie nie jest więc zaskoczeniem.

Wsi niewesoła i na pewno nie pogodna

Silent Hill: Townfall, Screen Burn Interactive / Annapurna Interactive / Konami, 2026.

Zacznę może nietypowo, bo od omówienia warstwy audiowizualnej, ale to właśnie ten aspekt nowej gry zwrócił moją uwagę najszybciej. Skąpane we mgle miasteczko St. Amelia wygląda przepięknie. Szczegółowa grafika wiernie oddaje wrażenie przebywania w nadmorskim, brytyjskim miasteczku – śliskie doki, wąskie uliczki i utrzymane w klimacie lat ’90 wnętrza robią wrażenie. W budowaniu atmosfery pomaga również fakt, że świat obserwujemy z oczu głównego bohatera, co pomaga w dokładnej obserwacji otaczającego świata.

Wizualny spektakl komplementuje świetna ścieżka dźwiękowa. Ta składa się przede wszystkim z dość delikatnych ambientów przechodzących płynnie we jeżące włos na karku basowe melodie. Ciekawym zabiegiem jest wykorzystanie licznych dźwięków kojarzących się z analogową technologią – rwane sygnały, brzęczenie kineskopowych ekranów czy buczenie starych komputerów. Idealnie współgra to z generalną koncepcją świata przedstawionego mocno zahaczającą o estetykę…

…horroru analogowego

Silent Hill: Townfall, Screen Burn Interactive / Annapurna Interactive / Konami, 2026.

Klimat Townfall całymi garściami czerpie z estetyki późnych lat ’90 – wszechobecne kineskopy, telefony stacjonarne, komputery połączone do sieci modemem (tak, jest to śmieszne brzęczenie). Motyw ten rozlewa się dodatkowo na elementy gameplayu, czego naczelnym przykładem jest CRTV. Simon wykorzystuje przenośny telewizorek do rozwiązywania zagadek, śledzenia wrogów czy odkrywania kolejnych elementów opowieści. Całość aktywowana rzecz jasno poprzez skrupulatne dostrajanie analogowo-nadprzyrodzonego przekazu.

Naturalne, organiczne zagadki

Silent Hill: Townfall, Screen Burn Interactive / Annapurna Interactive / Konami, 2026.

Żaden Silent Hill nie może obyć się bez garści zagadek. Miło mi zatem zakomunikować, że łamigłówki w nowym Silent Hill prezentują naprawdę wysoki poziom. Ich główną zaletą jest wielowątkowość przy jednoczesnym zachowania przejrzystości. Gracz zdobywa wskazówki w sposób organiczny, a kolejne elementy naturalnie „wskakują” na swoje miejsce. Gra wymaga od gracza kojarzenia faktów i uważnego obserwowania otoczenia, ale naprawdę trudno tutaj o zgubienie się czy „zacięcie” w którymś miejscu. Same formaty zagadek potrafią zaskoczyć. Bardzo spodobała mi się ta oparta na oczytaniu transmisji wideo, którą należało następnie porównać z rzeczywistymi ulicami i budynkami w St. Amelia.

W kontekście rozgrywki warto zaznaczyć, jak mocno Townfall promuje skradanie się oraz unikane konfliktów (a przynajmniej na wczesnym etapie zabawy). Choć w prologu udało mi się znaleźć prowizoryczną broń w postaci drewnianej lagi, to jej użycie zdecydowanie należy traktować jako próbę ostatniej szansy (broń rozleciała się zresztą po walce z jednym przeciwnikiem). SH dużo bardziej stawia na ostrożne przekradanie się wokół stworów, w czym pomocny okaże się wspomniany wcześniej telewizor służący jako skaner oraz zaskakująco rozbudowana mechanika wychylania się.

O fabule nie chcę się przesadnie rozpisywać, gdyż przez 1,5h gry widziałem jej zdecydowanie za mało. Mroczna historia Simona szukającego Zoe w mieście zrujnowanym tajemniczym kataklizmem zdaje się jednak mieć sporo potencjału. Z zaciekawieniem przyjrzę się całości po właściwej premierze gry.

Dobra passa serii

Seria Silent Hill zdaje się być obecnie na fali wznoszącej fali. Po niezłym remake’u kultowej „dwójki” i dobrze przyjętym Silent Hill f, analogowa przygoda Simona również zapowiada się na kompetentny, growy horror. Dzisiejszy pokaz wzbudził moje zainteresowanie i zbudował apetyt na pełną wersję.

Silent Hill: Townfall, Screen Burn Interactive / Annapurna Interactive / Konami, 2026.

Silent Hill: Townfall

Silent Hill: Townfall

PC PlayStation
Data wydania: 24 września 2026
Silent Hill: Townfall - Encyklopedia Gier
Chcę zagrać

Adam Celarek

Autor: Adam Celarek

Grami interesuje się od najmłodszych lat. Absolwent filmoznawstwa i wiedzy o nowych mediach na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie obronił pracę z zakresu ludologii. Pracę w GRY-Online.pl rozpoczął na początku 2023 roku. W redakcji pełni rolę autora poradników. Entuzjasta RPG-ów, nietuzinkowych gier indie oraz kompetytywnych tytułów e-sportowych (głównie bijatyk oraz gier MOBA). Poza grami interesuje się także papierowymi grami fabularnymi oraz karciankami kolekcjonerskimi. Miłośnik oldskulowej technologii i stylu retro.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl