- Najtrudniejsze sceny, które nakręcił Marvel
- Doktor Strange
- Spider-Man
- Ant-Man i Osa
- Iron Man 3
- Avengers: Koniec gry
- Spider-Man: Homecoming
- X-Men: Apokalipsa
- Avengers: Koniec gry (na bis!)
- Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni
Doktor Strange

- Rok produkcji: 2016
- Gdzie obejrzeć: Disney+
Nawiążę tu do utworu brytyjskiego zespołu The Smiths: powstrzymajcie mnie, jeśli słyszeliście już [nadchodzącą opinię o filmie]. Nie zrozumcie mnie źle: wprowadzenie Benedicta Cumberbatcha do uniwersum Marvela nie było nieudolne, złe czy niepotrzebne. Chodzi o to, że był to niezły (a nawet bardzo dobry – w zależności od opinii) film, który jawił się jako dobra rozrywka… przez pierwsze kilka dni. Potem musiało dojść do nieuniknionego – widzowie zaczęli o nim zapominać, bo nie miał w sobie niczego niezwykłego. No, oczywiście oprócz strony wizualnej! Ta zapierała dech.
Dlatego dziś przypomnijmy o jednej z najbardziej widowiskowych scen z całego filmu. Chodzi mianowicie o moment, kiedy Strange i Mordo muszą przejść przez Nowy Jork wypełniony wieloma wymiarami luster. Dzięki temu otrzymujemy sekwencję pełną odbić. Planowano ją całkowicie od zera, wzorując się na Incepcji Christophera Nolana, a każde ujęcie było swoistym dziełem sztuki. Co więcej, aktorzy otrzymali specjalne bieżnie, które pozwoliły im „biec” przez ten lustrzany świat, a przypięci do lin mogli również „latać”. Nawet sam Mikkelsen przyznał, że nieco pogubił się podczas kręcenia scen ze swoim udziałem – wychodzi na to, że duch Incepcji został zachowany. Ogromne planowanie opłaciło się – widzowie otrzymali jedną z ciekawszych sekwencji w całym uniwersum.