- Najlepsze seriale i filmy dokumentalne do obejrzenia na Netflixie
- Oszust z Tindera (The Tinder Swindler)
- 24 twarze Billy’ego Milligana (24 Faces of Billy Milligan)
- Ostatni taniec (The Last Dance)
- Miss Americana
- The Toys That Made Us
- Ostatnie dni (The Last Days)
- Ciemne strony rybołówstwa (Seaspiracy)
- Virunga
- Obce światy (Alien Worlds)
- Miłość w spektrum (Love on the Spectrum)
- Winter of Fire: Ukraine’s Fight for Freedom
Ciemne strony rybołówstwa (Seaspiracy)

Seaspiracy, 2021, reż. Ali Tabrizi
- Tematyka: rzeczywisty obraz przemysłu rybołówczego
- Premiera: 2021
- Ocena na Roten Tomatoes (krytycy/widzowie): 75%/87%
- Formuła: film
- Reżyseria: Ali Tabrizi
Ciemne strony rybołówstwa na początku miały być dokumentem o czymś zupełnie innym. Młody reżyser Ali Tabrizi chciał bowiem pokazać piękno oceanu, którego eksploracja jest jedną z jego największych pasji. Kiedy jednak analizował materiały źródłowe, zdał sobie sprawę z ogromu zniszczeń dokonywanych przez człowieka w środowisku morskim. Dzięki kontaktom z osobami związanymi z poławianiem ryb i skorupiaków doszedł do wniosku, że zrównoważone rybołówstwo to mit, o którego przetrwanie walczą branżowi potentaci.
Tabrizi nakręcił film z potrzeby serca. I to widać. Przez większość czasu jego trwania udaje mu się przy tym zachować naukowe zacięcie, nie popadając w tanie moralizatorstwo, a przy tym bezlitośnie punktując przemysł. Wiecie, że unoszące się na powierzchni oceanu ogromne wyspy plastiku w 60% pochodzą nie z lądowych wysypisk, tylko są wyrzucane przez poławiające na nieprawdopodobną skalę korporacje? Albo że hodowla łososia to w zasadzie morski chów klatkowy? Ja przed seansem nie wiedziałem.
Wnioski Tabriziego nie są optymistyczne. O ile zanieczyszczenia na lądzie mogą zostać w ciągu kilkudziesięciu lat dzięki wysiłkom społeczności międzynarodowej zniwelowane, o tyle ocean nie poradzi sobie z nimi najprawdopodobniej przez całe wieki. Niewesołe konkluzje Tabriziego kontrastują z przepięknymi ujęciami morskiej fauny. W tych krótkich chwilach, kiedy reżyser pokazuje migracje całych ławic czy zdjęcia oceanu z lotu ptaka, możemy przekonać się też, jak wyglądałby ten dokument, gdyby z konieczności nie musiał przekształcić się w smutną opowieść o ciemnych stronach rybołówstwa.
