- Najgorsze filmy wielkich reżyserów
- Ladykillers, czyli zabójczy kwintet – bracia Coen
- Gwiezdne wojny: Część I – Mroczne widmo – George Lucas
- Diuna – David Lynch
- Obcy 3 – David Fincher
- M. Butterfly – David Cronenberg
- Mroczne cienie – Tim Burton
- Nostalgia anioła – Peter Jackson
- Wioska przeklętych – John Carpenter
- Hook – Steven Spielberg
Hook – Steven Spielberg

- Gatunek: familijny, fantasy
- Rotten Tomatoes: 29%
- Metacritic: 52
- Gdzie obejrzeć: Chili, iTunes, Rakuten
Steven Spielberg to nie tylko legenda kina, ale też wieczny chłopiec Hollywood, co przypieczętował swoim filmem familijnym – Hook. Przygody dorosłego Piotrusia Pana, kapitana Haka i Dzwoneczka w postaci ponętnej Julii Roberts natychmiast znalazły się w ogniu krytyki. Filmowi zarzucono zbytnią czułostkowość, cukierkowość, a przy tym górnolotność. No cóż, w końcu to produkcja także dla dzieci, trudno byłoby nie doszukać się podobnych cech w tego typu obrazach.
Dużo poważniejszy jednak był argument dotyczący wielu luk fabularnych, zbyt chaotycznego sposobu prowadzenia akcji i w efekcie nieścisłości. O ile najmłodsi widzowie nie zauważą pewnych niedociągnięć, o tyle już bazyliszkowy wzrok dorosłych, a przede wszystkim krytyków, wyłapie wszystko. I nie pomoże tu bajkowa sceneria z wyszukanymi kostiumami czy rekwizytami.
Tymczasem na filmie poznali się nie tylko fani Spielberga, przyzwyczajeni do jego osobliwych historii o wrażliwych kosmitach, nie zawsze krwiożerczych dinozaurach i poszukiwaczach przygód o dobrym sercu, ale i amatorzy Disneya, którzy wysoko ocenili zarówno grę aktorską, kostiumy czy muzykę, jak i podobieństwa z animowanym oryginałem. U Spielberga połączenie akcji z głębszą warstwą emocjonalną bohaterów zawsze doprowadzone jest do perfekcji. Hook akurat pod tym względem nie różni się od innych tytułów.
OD AUTORKI
Głośne nazwisko nie zawsze jest gwarancją sukcesu. Nasze zestawienie to najlepszy dowód na to, że nawet najwięksi Hollywoodu potrafią niekiedy „zawalić”. Na szczęście w ich przypadku to tylko pojedyncze potknięcia, które można wybaczyć, biorąc pod uwagę całokształt dorobku. Z drugiej strony wychodzenie poza utarte konwencje w poszukiwaniu nowych sposobów wyrazu to zawsze dobra opcja na uniknięcie rutyny i przypomnienie o sobie. A o to właśnie chodzi w kinematografii.