Valor Mortis. Gry października 2026. Nadchodzi polski Valor Mortis, a Ace Combat wraca w chwale
- Ghost of Yotei: Echa Sekigahary
- Ace Combat 8: Wings of Theve
- Aion 2
- Star Wars: Galactic Racer
- Gears of War: E-Day
- Clive Barker's Hellraiser: Revival
- Planet Zoo 2
- Valor Mortis
- Castlevania: Belmont’s Curse
- Call of Duty: Modern Warfare 4
- Phantom Blade Zero
- Najciekawsze premiery października 2026
Valor Mortis
Data premiery: 13 października 2026
INFORMACJE
- Gatunek: Polski soulslike z widokiem FPP
- Platformy: PC, PS5, XSX
- Przybliżona cena: nie znamy
- Wersja polska: jest, napisy
Napoleon i alternatywna wizja rzeczywistości
Twórcy Ghostrunnera postanowili tym razem połączyć swoje zamiłowanie do szybkiej akcji z gatunkiem soulslike i wrzucić gracza w sam środek alternatywnej wersji wojen napoleońskich. W Valor Mortis wcielamy się w Williama, żołnierza Grande Armée, który ginie na polu bitwy… po czym zostaje wskrzeszony. Problem w tym, że Europa, którą znał, przestała istnieć. Kontynent opanowała tajemnicza plaga, a jej spaczenie zaczyna płynąć również w żyłach naszego bohatera.
Twórcy Ghostrunnera ponownie zaskoczą rynek?
Rozgrywka odbywa się z perspektywy pierwszej osoby i opiera się na walce wręcz, parowaniu, unikach oraz efektownych egzekucjach. Śmierć nie oznacza jednak wyłącznie porażki, bo pozwala rozwijać postać i zdobywać kolejne nadprzyrodzone zdolności. Całość ma łączyć historyczne realia z mrocznym fantasy, horrorem i klasycznymi mechanikami soulslike. Jeśli więc ktoś spojrzał kiedyś na Ghostrunnera i pomyślał „fajne, ale przydałoby się więcej mieczy, potworów i Napoleona”, wygląda na to, że właśnie dostał grę stworzoną specjalnie dla siebie. Jakkolwiek to brzmi!
Komentuje Adrian Werner
To był jak na razie bardzo dobry rok dla polskich gier i mam nadzieję, że Valor Mortis będzie kontynuowało ten trend. Podoba mi się tutaj prawie wszystko: realia fantastycznej wersji wojen napoleońskich przynoszą świeżość, a widok FPP oferuje to samo dla gatunku soulslike. No i bardzo podeszło mi demo. Nie wszystko było w nim w pełni dopracowane, ale odrobina drewna jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a do tego fakt, że ten sam zespół przygotował dwie wyborne odsłony serii Ghostrunner sprawia, że mają u mnie duży kredyt zaufania.

