Life is Strange: Reunion. Gry marca 2026. Król MMORPG powraca, kuszą remastery kultowych klasyków, a na dokładkę jest Crimson Desert
- WoW: Midnight
- Legacy of Kain: Defiance Remastered
- The Legend of Khiimori - wczesny dostęp
- Marathon
- Solasta 2 - wczesny dostęp
- Timberborn 1.0
- Fatal Frame 2: Crimson Butterfly Remake
- 1348 Ex Voto
- GreedFall: The Dying World
- Crimson Desert
- Death Stranding 2: On The Beach na PC
- Life is Strange: Reunion
- Najciekawsze premiery marca, czyli krzykacz i piękna platformówka
Life is Strange: Reunion
Data premiery: 26 marca 2026
INFORMACJE
- Gatunek: narracyjna przygodówka
- Platformy: PC, PS5, XSX
- Przybliżona cena: ok. 159 zł (PC) ok. 219 zł (PS5, XSX)
Nowa część Life is Strange chyba nikogo nie dziwi
Life is Strange dorobiło się już kilku odsłon. W marcu przyjdzie nam zagrać w piątą część, Life is Strange: Reunion. Jak tytuł wskazuje, głównym motywem będzie powrót dobrze znanych postaci. Znów zostaniemy wrzuceni w historię pełną relacji, niedopowiedzeń i tego charakterystycznego klimatu małego miasteczka, w którym każdy coś ukrywa. Spodziewaj się rozmów, które bolą i wyborów mających konsekwencje... przynajmniej teoretycznie. Czyli wszystko to, co dobrze znamy!
Kontynuacja Life is Strange: Double Exposure
Gameplayowo nie ma co liczyć na większe zmiany. To dalej narracyjna przygoda z eksploracją, dialogami i konsekwencjami, które wracają później jak bumerang. Jeśli lubisz gry, które przechodzisz trochę jak interaktywny film, to Reunion powinno cię zainteresować. Pod warunkiem, że historia dowiezie... bo z tym w tym cyklu ostatnio bywa różnie.
Komentuje Aleksandra Wolna

Pierwsza część serii o nastolatkach, ich supermocach i życiowych decyzjach wyszła, gdy chodziłam do liceum, i myślę, że właśnie dlatego mam do niej tak ogromny sentyment. Do dziś stosunkowo niewiele gier skupia się na realnych problemach i emocjach dorastania (z dodatkiem cofania czasu), stawiając je ponad ciągłą akcję, a Life is Strange właśnie tym chwyciło graczy za serca. Ci, z którymi gra rezonowała wtedy, najczęściej bez zastanowienia sięgają po kolejne części, ale coraz częściej pada proste pytanie: „ile można?”.
Wydane dwa lata temu Double Exposure rozwścieczyło graczy, którzy poczuli, że seria jest niekonsekwentna wobec własnych decyzji i traktuje ukochane postaci fanów po macoszemu. Przez to mam wrażenie (obym się myliła), że Reunion może być niestety robione na kolanie. Na szybko, byle udobruchać graczy i w końcu zakończyć tę serię. Jeśli to ostatnie jest głównym celem, to szczerze go popieram, bo choć gry z serii się bronią, to nie wiem, czy ktokolwiek kiedykolwiek zdecydował, do czego ta seria właściwie zmierza. Świat gry wiecznie się rozszerzał, jakby był z gumy, dostawaliśmy nowe postaci i wątki, ale na horyzoncie nie istniał żaden cel, finał, punkt, który jakkolwiek je łączy.
Nie wiem, czy Reunion będzie tym punktem, czy produktem wydanym w pośpiechu, byle wydać cokolwiek, ale cieszę się, że kończy serię – i mówię to jako jej fanka. Wolę dobrą, zamkniętą całość, niż ciągnącego się bez końca średniaka, a wciąż jest szansa, że dostaniemy to pierwsze.

