Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Gry lipca 2026. Assassin’s Creed: Black Flag wraca na ratunek, ale to niejedyna gra, którą warto mieć na oku
- Moonlight Peaks
- Assassin’s Creed: Black Flag Resynced
- Palworld wersja 1.0
- The Mound: Omen of Cthulhu
- The Guild: Europa 1410 (wczesny dostęp)
- Tormentum II
- Halo: Campaign Evolved
- Gothic Classic
- Corsair Cove
- Najciekawsze premiery lipca
Assassin’s Creed: Black Flag Resynced
Data premiery: 9 lipca 2026
INFORMACJE
- Gatunek: Akcji
- Platformy: PC, PS5, XSX
- Przybliżona cena: ok. 250 zł (PC), ok. 280 zł (PS5, XSX)
Remake, którego potrzebowaliśmy?
Są gry, które po latach wspomina się z sentymentem. Są też takie, które mimo upływu czasu wciąż pozostają wzorem dla całego gatunku. Assassin's Creed: Black Flag należy właśnie do tej drugiej kategorii. Ubisoft postanowił odświeżyć jedną z najbardziej uwielbianych odsłon serii, ale zamiast zwykłego podbicia rozdzielczości przygotował remake zbudowany od podstaw na nowoczesnej wersji silnika Anvil. Oznacza to nie tylko znacznie lepszą oprawę graficzną, lecz także przebudowane mechaniki parkouru, walki, skradania oraz bitew morskich.
Black Flag na ratunek serii Assassin’s Creed?
W Resynced ulepszono także eksplorację świata, rozbudowano możliwości personalizacji legendarnego Jackdawa oraz dodano nowych oficerów, których będzie można rekrutować do załogi. Dynamiczna pogoda, nowoczesne oświetlenie i bardziej szczegółowe miasta sprawiają, że Hawana, Nassau czy Kingston wyglądają bardziej żywo niż kiedykolwiek wcześniej. Niektóre nowości i zmiany mogą budzić kontrowersje, dlatego trzymajmy kciuki, aby Assassin’s Creed: Black Flag Resynced okazało się godne oryginału.
Komentuje Jacek "Stranger" Hałas
Od pierwszych plotek na temat nowej wersji Black Flaga miałem nastawienie na zasadzie „a na co to komu, remake jest tu zupełnie niepotrzebny”... i chciałbym powiedzieć, że nadal tak twierdzę, ale będzie ciężko. Podoba mi się wiele z ogłoszonych już zmian i usprawnień, np. ze zmianą działania natychmiastowych faili w (milionie) misji ze śledzenia innych osób, czy pozbyciem się koszmarnie nudnych etapów w wieżowcu Abstergo (już wtedy na dobre straciłem zainteresowanie wątkiem współczesnym). Do tego nowe szanty (oj będzie się celowo opóźniało dopłynięcie do celu), zawartość endgame, swobodne nurkowanie czy schodzenie na ląd w miejscach, w których oryginał na to nie pozwalał... i jeszcze dość atrakcyjna cena wersji pudełkowej. Tak tak, chyba właśnie sam siebie ostatecznie przekonałem do zakupu na premierę.
Komentuje Maciej Pawlikowski

Podobnie jak Stranger powyżej, również sądziłem, że na grę nie czekam. Zbliżająca się premiera i dobre materiały promocyjne publikowane w ostatnim czasie utwierdziły mnie jednak w przekonaniu, że cholera – czekam. Tak, w stare Asasyny da się jeszcze grać, ale dla młodego gracza wcale nie jest to znowuż tak komfortowe, jak mogłoby się wydawać. Przyda się więc remake jednego z piękniejszych światów urodzonych przez Ubisoft, aby nowi gracze mogli zobaczyć, jak prezentowała się seria przed Origins i Odyssey.

