Recenzja Assassin’s Creed Black Flag ResyncedInteraktywna mapa Gothic RemakeRecenzja Halo: Campaign EvolvedGTA 6 prawdopodobnie pobije rekordy i sprzeda konsole
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl

Skoro już wydaliście 300 złotych, to się gońcie. Twórcy Battlefielda 6 właśnie pokazali, że mogą usunąć zawartość, za którą zapłaciliście

„Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?” Nigdy nie pomyślałbym, że ten cytat z komedii komentującej realia PRL-u będzie tak dobrze pasował do współczesnego gamingu.

Wyobraźcie sobie hipotetyczną sytuację – kupujecie nową książkę, ale tym razem decydujecie się na wybór ebooka. Po co wam fizyczne wydanie, przecież tylko zajmuje miejsce i się kurzy. Realizujecie więc zakup, dodajecie tytuł do biblioteki i czekacie na wolną chwilę, by zasiąść do czytania. W końcu do tego dochodzi i nagle spotyka was niespodzianka. Otóż z ebooka nagle usunięto część rozdziałów.

Absurdalne, prawda? Dla nas może i tak, ale jak widać nie dla twórców Battlefielda 6. Właśnie zdecydowali oni, że zastosują taki zabieg względem swojej gry. A gracze, którzy kupili FPS-a muszą przejść do porządku dziennego po kradzieży ze strony wszechwładnego korpo. Przecież już i tak wydali na BF-a pieniądze.

Kradzież w białych rękawiczkach

Aż chciałoby się wysunąć teorię, że twórcy Battlefielda 6 są wielkimi fanami filmu Miś. Ich zachowanie jest przecież idealnym odzwierciedleniem podejścia spod znaku „Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi?”. Od kilku dni z gry usuwane są bowiem tryby gry, które dostępne były w niej od premiery. Najpierw wywalono King of the Hill i Squad Deathmatch. Później do grona porzuconych elementów doszedł także Rush, a w ostatnim czasie gracze zauważyli, że z wyszukiwarki niestandardowej zniknęła także Dominacja i zwykły Deathmatch.

Sytuacja zaczęła być absurdalna. Nagle fani zauważyli, że w menu mogą wybrać już tylko 4 z wcześniej dostępnych 9 trybów. Ponad połowa zniknęła bez żadnego ostrzeżenia. Brak transparentności jest przy tym uderzający, ponieważ w wyniku kontrowersji deweloperzy zaczęli się miotać i część trybów wróciła w ramach specjalnych playlist, inne nadal są niedostępne, a kilka to znika, to się pojawia, bez żadnego uzasadnienia.

Żródło screena: Vanek77 / Reddit.Battlefield 6, EA DICE / EA, 2025.

Co może być powodem? Prawdopodobnie mniejsza popularność wspomnianych wariantów rozgrywki. Czy jednak jest to jakiekolwiek uzasadnienie? Oczywiście, że nie. To nie gra free-to-play, którą twórcy mogą zmieniać sobie z czasem na różne sposoby. Mówimy o produkcji, od której premiery nie minął nawet pełen rok, za którą trzeba było zapłacić 300 złotych, a deweloperzy nagle zdecydowali się wyciąć część jej zawartości. Bo co? Bo utrzymanie serwerów jest drogie? Kto by pomyślał, że rozwiązaniem tego problemu byłoby wprowadzenie społecznościowych serwerów, o które gracze proszą od miesięcy.

Jak oceniać gry?

A wiecie co jest najlepsze? W momencie premiery Battlefield 6 był naprawdę bardzo dobrą grą. Nie będę temu zaprzeczał, bo przecież sam dałem mu 8/10 w recenzji. Podstawowa zawartość stała na wysokim poziomie i wszystko pozwalało oczekiwać, że z czasem będzie tylko lepiej. A co się stało? Zaczęło się ulepszanie gry. Wprowadzanie idiotycznych zmian balansu. Korekty granic map. Wpychanie graczom do gardła żenujących skinów i multum jednocześnie funkcjonujących battle passów. Dodawanie nowych map, które były popłuczynami i zwyczajnie psuły gameplay. Każda kolejna aktualizacja potrafiła zrobić coś głupiego i sam już dawno porzuciłem „szóstkę”, bo na coś tak zdemolowanego szkoda tracić czasu.

A jednak ostatnio część graczy odzyskała nadzieję. Zapowiedziano nowe wielkie mapy, walkę na morzu, zmiany pod wpływem feedbacku fanów i wiele innych. To wystarczyło, by twórcy nabrali wiatru w żagle i znów uznali, że społeczność została uspokojona. Co zaś najlepiej zrobić po takim renesansie? No cóż, wygląda na to, że strzelić naiwniaków z liścia i usunąć zawartość z gry. Zawartość, za którą, przypominam, zapłacić trzeba było 300 złotych.

Dla mnie sytuacja ta jest frustrująca na dwóch płaszczyznach. Z perspektywy gracza jestem po prostu niesamowicie wkurzony. Irytuje mnie, że doszliśmy do etapu, w którym twórcy mogą bez problemu zabierać konsumentom z rąk rzeczy, za które zapłacili. Z perspektywy recenzenta jestem zaś w kłopotliwej sytuacji z innego powodu. Jak bowiem mam uczciwie oceniać gry, które mogą tak bardzo negatywnie zmienić się po premierze? Czy dzisiaj dałbym Battlefieldowi 6 ocenę taką jak wtedy? Oczywiście, że nie. Może to właśnie powinienem zrobić, czyli pójść za przykładem twórców i odjąć ich dziełu nieco punktów. Bo dzisiaj BF6 dostałby ode mnie co najwyżej „piątkę”. Tak na zachętę.

Battlefield 6

Battlefield 6

PC PlayStation Xbox
Data wydania: 10 października 2025
Battlefield 6 - Encyklopedia Gier
6.8

GRYOnline

6.9

Gracze

6.4

Steam

8.4

OpenCritic

Oceń Grę

Przemysław Dygas

Autor: Przemysław Dygas

Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl