Electronic Arts chce szybciej wyłączyć serwery sieciowej strzelanki Anthem? Fani informują, że już teraz nie mogą pobrać przez launcher firmy zakupionej wcześniej gry.
Electronic Arts prawdopodobnie rozpoczęło proces wyłączania serwerów gry Anthem jeszcze przed wyznaczoną datą. Firma wskazała 12 stycznia 2026 roku jako dzień zakończenia wsparcia dla owej strzelanki, tymczasem fani skarżą się w sieci, że już teraz nie mogą uruchomić tytułu.
O terminie zniknięcia Anthem z rynku wiadomo już od kilku miesięcy, więc w miarę zbliżania się do niego gracze zapragnęli po raz ostatni rozegrać kilka rund we wcześniej zakupionej przez siebie produkcji. Część z nich musiała jednak zagryźć wargi ze zdenerwowania, ponieważ nie byli w stanie pobrać sieciowej gry-usługi poprzez launcher EA.
Zamiast tego wyskoczył im komunikat, który rzeczywiście mógł zirytować. Choć fani zapłacili za tytuł opracowany przez BioWare, otrzymali informację, że „nie posiadają tej gry”.
Nie masz dostępu. Anulowaliśmy pobieranie, ponieważ nie posiadasz tej gry. Żeby zagrać, wróć do Game Hub, aby zdobyć produkcję.
Powyższy post nie jest jedynym poruszającym ten temat. Kolejny użytkownik także powiadomił społeczność o tego typu problemie, który nie wiadomo, skąd pochodzi. Wśród komentujących znalazły się bowiem osoby niemające podobnych kłopotów – jedna z nich zasugerowała, że dalej może pobierać grę, gdyż kupiła ją w preorderze. Tę teorię rozwiewa serwis MeinMMO, podając, iż jego redaktorzy niedawno ponownie ściągnęli Anthem, a strzelankę kupili na wyprzedaży, kiedy była dostępna w obniżonej cenie.
Można zatem podejrzewać, że EA faktycznie zaczęło wyłączanie serwerów przed podaną datą zakończenia wsparcia – i odczuwa to obecnie część graczy. Do 12 stycznia pozostało jeszcze pięć dni, więc przez ten czas stopniowo następne osoby, które chcą powrócić do rozgrywki, mogą doświadczyć nieprzyjemnej niespodzianki.
Poniżej cytowany użytkownik idealnie podsumował całą tę sytuację – decydując się na cyfrowy zakup danej gry zyskujemy tylko licencję, a nie produkt.
Zapłaciłem 60 dolarów [ok. 240 zł – dop. red.] za licencję na grę, do której nie mam dostępu i wkrótce ją wyłączą? Brzmi jak przyszłość gamingu.
Niedawno przedmiotem podobnego zamieszania było The Crew, co zaowocowało inicjatywą „Stop Killing Games”, mającą wpłynąć na zmiany w prawie na terenie Unii Europejskiej, które nakłonią twórców do pozostawienia produkcji w grywalnym stanie offline, jeśli chcą pozbawić ją funkcji sieciowych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Maciej Gaffke
W GRYOnline.pl zajmuje się głównie newsowaniem. Ukończył filologię polską (I stopień) oraz krajoznawstwo i turystykę historyczną (II stopień) na Uniwersytecie Gdańskim, co wiążę się z jego innymi, „pozagrowymi” zainteresowaniami – historią, książkami, podróżami. Jeśli zaś chodzi o same gry wideo – kiedyś wielbiciel FPS-ów, teraz nawrócony na przygodowe gry akcji. Poza tym interesuje się też bijatykami (szczególnie Mortal Kombat), RPG-ami oraz wszystkimi tytułami nastawionymi na pojedynczego gracza. Od czasu do czasu lubi również pograć w tenisa, siatkówkę czy piłkę nożną. Dumny mieszkaniec Pomorza i Pucka.