Główny inwestor Kadokawy naciska na odwołanie prezesa spółki. Wskazuje na błędy w jego zarządzaniu, w tym niewystarczające wykorzystanie sukcesu marki Elden Ring.
Japońska firma Kadokawa musi zmierzyć się ze swoim największym akcjonariuszem, który chce odwołać dyrektora generalnego firmy. Jednym z głównych powodów jest rzekomo niewystarczające wykorzystanie potencjału marki Elden Ring.
Fundusz inwestycyjny Oasis Management Company ogłosił niedawno zwiększenie swoich udziałów w japońskim gigancie Kadokawa z 13,76% do 15,25%. Chociaż obecnie i tak jest już jego największym udziałowcem, Oasis nie planuje się zatrzymywać i rozważa zwiększenie swojego udziału o kolejne 5 punktów procentowych w niedalekiej przyszłości.
Jak podaje serwis Reuters, w tym samym czasie akcjonariusz naciska na zwolnienie prezesa Kadokawy Takeshiego Natsuno. CEO ma jednak poparcie zarządu, który uważa, że jego odwołanie wywołałoby niepewność w okresie, gdy firma próbuje przeprowadzić reformy. Sprawa ma się rozstrzygnąć podczas najbliższego zgromadzenia akcjonariuszy.
Spór powiązany jest m.in. z FromSoftware, którego Kadokawa jest właścicielem od 2014 roku. Oasis uważa, że Natsuno nie wykorzystał ogromnego sukcesu Elden Ringa oraz wskazuje na znaczący spadek rentowności w ostatnich latach. Na jego zlecenie przygotowano nawet 130-stronnicowy dokument zatytułowany „Lepsza Kadokawa”, w którym inwestor szczegółowo opisał wszystkie błędy firmy, które jego zdaniem popełniono.
W tej analizie zwrócono chociażby uwagę, że zagranicznym wydawcą Elden Ring jest Bandai Namco, co doprowadziło do „wycieku zysków”. Oasis twierdzi, iż od lat naciska na Kadokawę, aby firma sama zajęła się wydawaniem własnych produkcji, zamiast dzielić się znaczną częścią przychodów z pośrednikami. Zwłaszcza gdy mowa o takim studiu jak FromSoftware, które odnosi liczne sukcesy.
Jak można było się spodziewać, gracze nie pozostawili na Oasis suchej nitki. Wskazują przede wszystkim na chciwość firmy oraz zwracają uwagę, że i tak powstało wiele produktów związanych z Elden Ringiem poza samą grą, która przecież sprzedała się tak dobrze, że to największy bestseller w historii FromSoftware.
To jest głupie. Ta gra osiągnęła już swój pułap przychodów. To wygląda, jakby oczekiwali jakiegoś glitcha na nieskończoną kasę.
Oni dosłownie chcą wycisnąć z Elden Ring wszystko do cna przez gry gacha i inne badziewie. Pieprzyć Oasis.
Zrobili DLC + Nightreign + jakieś mangi + teraz adaptację filmową. Czego oni jeszcze chcą?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).