Weteran Valve sądzi, że kierownictwo Xboxa po prostu nie rozumie branży gier. Graczy czeka zaś coraz mocniejsze wyciskanie z nich pieniędzy.
Xbox ostatnio znajduje się w naprawdę kiepskim położeniu. Informacje o kolejnych zwolnieniach pojawiają się tak często, że trudno nie zastanawiać się kiedy kierownictwo przypadkowo zwolni też siebie i w całej organizacji po prostu nikt nie zostanie. Oczywiście to efekt wielu lat problemów, ale kolejne restrukturyzacje nie wyglądają, jakby miały poprawić sytuację – szczególnie gdy wraz z nimi pojawiają się pomysły takie jak wprowadzenie „przerw na reklamę” w grach. Nic więc dziwnego, że weterani branży, chociażby Chet Faliszek, mają dość ostrą opinię na temat działań Xboxa.
Chet Faliszek to oczywiście człowiek o długim doświadczeniu w branży. Przede wszystkim ze względu na jego udział w produkcji gier takich jak Half-Life czy Portal. Pracując w Valve był też naocznym świadkiem rozwijania się Steama od pierwszego pomysłu do wielkiej platformy jaką jest obecnie. Deweloper ma więc swoje zdanie na temat ostatnich działań Xboxa i nie jest ono zbyt pochlebne dla firmy.
W zamieszczonym ostatnio filmie na swoim kanale na YouTube przedstawił jak według niego wygląda przyszłość Xboxa – spoiler, nie najlepiej. Materiał to dość długa i rozbudowana krytyka, którą warto przesłuchać w całości. W skrócie sprowadza się jednak do dwóch aspektów – faktu, że kierownictwo nie zna się na branży, którą zarządza oraz złego wyznaczenia priorytetów Xboxa.
Jako przykład Faliszek podaje tu samą Ashę Sharmę, która zdaniem dewelopera skupia się na PR-owych akcjach, by ukryć fakt, że w rzeczywistości nie ma pojęcia o co chodzi w branży gier. Nacisk na takie wyskoki zamiast realnych działań to zasłona dymna, która nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Jeszcze bardziej destrukcyjne ma być jednak wspomniane wyznaczanie priorytetów, co związane jest z angażem Matthew Balla na stanowisku Chief Strategy Officera w Xboksie.
To właśnie Matthew Ball był odpowiedzialny za określenie potencjalnych nowych „źródeł wzrostu” dla Xboxa. Wszystko to zawarto w długim na 231 stron dokumencie, a Faliszek widzi poważny problem już w samej jego myśli przewodniej. Ball nie skupia się bowiem na wzroście liczby graczy czy jakościowych produktów, lecz wzroście perspektyw na szybką monetyzację.
W kontraście do takiego podejścia, deweloper wskazał sposób, w jaki Valve miało myśleć o Steamie. Zdaniem Faliszeka, do platformy tej podchodzono jak do MMO i kierowano się zasadą „co możemy zrobić dla graczy?”. To zaś doprowadziło do zgromadzenia wiernych użytkowników, a w efekcie także zysków. Xbox wychodzi zaś z założenia „co możemy zrobić, by lepiej monetyzować nasz produkt?”. Przez to Faliszek nie widzi w zapowiadanych działaniach firmy niczego co miałoby ekscytować go jako gracza (wystarczy wspomnieć, że wśród nich pojawia się AI, gry mobilne, reklamy czy funkcje społecznościowe).
Co ma tu ekscytować gracza? Jak zamierzacie doznać wzrostu tworząc lepsze gry, ekscytując graczy, dostarczając im coś wartościowego? Zamiast tego są tu tylko sposoby, by wyciągnąć od nich pieniądze.
- Chet Faliszek
Jednocześnie deweloper zwrócił uwagę, że firma całkowicie zmieniła sposób myślenia o swoich odbiorcach, o czym świadczyć mają chociażby wypowiedzi Ashy Sharmy.
Gdy Asha Sharma mówi o wzroście, to mówi nie o graczach tylko o użytkownikach. Mówi o wzrośnie liczby aktywnych codziennie użytkowników. […] Nie chodzi o graczy. Gry przestały być dla Xboxa ich rdzeniem, stały się narzędziem pozyskiwania użytkowników.
- Chet Faliszek
Oprócz tego Faliszek uważa, że Matthew Ball i Asha Sharma nie są w stanie działać w inny sposób, ponieważ zwyczajnie nie rozumieją branży gier. Zdaniem dewelopera mogą jedynie powtarzać raz po raz korporacyjne puste formułki, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Największym przewinieniem jest zaś samo traktowanie graczy jako zasobu do eksploatacji, co wpływa na wszystkie działania firmy.
Weteran Valve uważa więc, że Xbox znajduje się w bardzo złym położeniu i nic nie zwiastuje, by w przyszłości miało się to zmienić. Szczególnie, że zdaniem dewelopera, firma jednocześnie nie zdaje sobie z tego sprawy i z uporem maniaka podąża w złym kierunku.
Po prostu zrób jak najwięcej treści, jak najszybciej wypuść je na rynek i wyciśnij z nich jak najwięcej pieniędzy na jak najwięcej sposobów. To właśnie Xbox. Chyba powinno być to ich sloganem.
- Chet Faliszek

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.