Stop Killing Games negatywnie odniosło się do opinii ekspertki twierdzącej, że akcja nie ma szans na sukces.
Wczoraj pisaliśmy o wypowiedzi Celii Pontin, ekspertki ds. polityki dotyczącej gier wideo w firmie konsultacyjnej Flux Digital Policy. Stwierdziła ona, że akcja Stop Killing Games ma małe szanse na sukces, gdyż zrealizowanie postulatów graczy mogłoby się okazać zbyt skomplikowane. Organizatorzy tej kampanii bardzo negatywnie zareagowali na ten komentarz, stwierdzając:
Wymuszenie wsparcia dla USB-C przez Apple też wydawało się skomplikowane, dopóki nie przestało takie być – wszystko wydaje się skomplikowane, kiedy się tego nie chce.
„To skomplikowane” — to ulubiony chwyt ludzi, by uniknąć jakiejkolwiek prawdziwej debaty. Wyjaśnijcie nam: dlaczego to jest skomplikowane? Od ponad roku próbujemy podjąć publiczną debatę na temat tej branży.
Ci ludzie okłamują Senat, spotykają się z Komisją Europejską na kolacjach tylko dla zaproszonych gości i publikują wprowadzające w błąd artykuły, ale ani razu nie zwrócili się bezpośrednio do własnej społeczności.
Istnieje rozbieżność między tym, jak powinien przebiegać dialog, a tym, jak faktycznie przebiega on obecnie.

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.