Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 26 listopada 2007, 11:40

autor: Piotr Doroń

Wii nie dla każdego Brytyjczyka - tamtejsze sklepy świecą pustkami

Wiele wskazuje na to, że George Harrison się mylił. Mimo usilnych zapewnień, w których uspokajał wszystkich zainteresowanych kupnem konsoli Nintendo Wii, twierdząc, że każdy potencjalny klient może liczyć na własny egzemplarz największego hitu ostatnich lat, brytyjskie sklepy świecą pustkami.

Wiele wskazuje na to, że George Harrison się mylił. Mimo usilnych zapewnień, w których uspokajał wszystkich zainteresowanych kupnem konsoli Nintendo Wii, twierdząc, że każdy potencjalny klient może liczyć na własny egzemplarz największego hitu ostatnich lat, brytyjskie sklepy świecą pustkami.

Z informacji przedstawionych przez portal thisislondon.co.uk wynika, że największe brytyjskie sieci handlowe parające się sprzedażą gier i konsol – m.in. Game, HMV, Woolworths i Tesco – wyprzedają wszystkie posiadane przez siebie egzemplarze Wii dosłownie na pniu. Nie musimy dodawać, że wielu fanów Nintendo obchodzi się smakiem i wraca do domu z pustymi rękoma.

Gigantyczny popyt na Wii winduje także ceny konsoli na aukcjach internetowych. Często spotykane są przypadki, kiedy to platforma Nintendo zaskakuje kupców ceną na poziomie 500 funtów brytyjskich. Warto w tym momencie dodać, że sklepowa cena Wii ustalona została na poziomie 179 funtów.

Czy zwiększenie produkcji w chińskich fabrykach należących do Nintendo pozwoli japońskiemu koncernowi opanować sytuację? Trudne pytanie. Z pewnością będzie to bardzo ciężkie zadanie.

Piotr Doroń

Piotr Doroń

Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.

więcej