Tajemniczy miecz Geralta z grafiki promującej Pieśni przeszłości stał się obiektem intensywnych analiz. Według najnowszych teorii jego tożsamość może zdradzać ważne szczegóły dotyczące fabuły i miejsca akcji nadchodzącego rozszerzenia do Wiedźmina 3.
Zeszłotygodniowa zapowiedź rozszerzenia Pieśni przeszłości do Wiedźmina 3 dała początek prawdziwej fali analiz. Fani oraz osoby związane z branżą od kilku dni próbują rozszyfrować wskazówki ukryte na grafice promującej rozszerzenie. Najwięcej uwagi poświęcono trzeciemu mieczowi Geralta, który – jak się później okazało – został zaprezentowany przez CD Projekt Red już miesiąc wcześniej.
Początkowo część społeczności spekulowała, że może chodzić o Geszeft – ostrze znane z dodatku Krew i wino, które można zdobyć w Krainie Tysiąca Baśni. Teraz jednak pojawiła się teoria, która wydaje się znacznie bardziej prawdopodobna.
Według analizy przygotowanej przez twórcę internetowego działającego pod pseudonimem Neon Knight, bronią widoczną na grafice może być w rzeczywistości Melltith – miecz, który znajduje się w podstawowej wersji gry. Choć oba modele nie są identyczne, uwagę zwracają bardzo podobne elementy konstrukcji: kształt jelca, podstawa ostrza oraz charakterystyczna głowica przypominająca kwiat. To właśnie ten ostatni detal ma być szczególnie istotny.

Jak zauważa Neon Knight, podobny motyw pojawia się na kilku elfickich mieczach obecnych w Wiedźminie 3. Jeśli więc rzeczywiście mamy do czynienia z elficką bronią, mogłoby to wzmacniać wcześniejsze przypuszczenia mówiące o tym, że miejscem akcji dodatku jest królestwo Cidaris. Według lore region ten został zbudowany na ruinach dawnego elfickiego miasta, co dobrze współgrałoby z motywem tajemniczego miecza.
Kolejną poszlaką ma być również Belleteyn. To właśnie do tego święta nawiązuje wspomniana grafika sprzed miesiąca, na której po raz pierwszy CD Projekt Red „przemycił” omawiany miecz. Belleteyn jest natomiast częścią elfickiego kalendarza funkcjonującego w świecie Wiedźmina. Może to być zatem kolejny sygnał sugerujący, że elfy odegrają w nadchodzącej historii znacznie większą rolę.
Analiza Neon Knighta nie ominęła także tajemniczego stwora widocznego na grafice związanej z rozszerzeniem, który również mógł zostać zaspoilerowany przez twórców miesiąc temu. Na ilustracji opublikowanej z okazji Belleteyn widoczna jest bowiem szponiasta dłoń wyłaniająca się zza drzewa. Bardzo podobny element pojawia się także na grafice zapowiadającej Pieśni przeszłości.
Choć twórca spekuluje, że może to być leszy, jednocześnie zauważa, iż sylwetka stwora zaprezentowana na ilustracji nie przypomina klasycznego przedstawienia tej bestii znanego z Wiedźmina 3. Brakuje charakterystycznej czaszki jelenia i rozłożystego poroża, które od lat są jednym z jego znaków rozpoznawczych.
Z tego powodu twórca skłania się ku teorii, że grafika przedstawia dębostwora – pradawną drzewopodobną istotą występującą w wiedźmińskim lore. Mocnym dowodem na słuszność tej hipotezy może być fakt, iż stworzenie na ilustracji ma w piersi ziejącą pustką dziurę. To detal, który dobrze współgra z opisem podobnych istot zawartym w powieści Wieża Jaskółki.
Na razie wszystkie te teorie pozostają jedynie domysłami. CD Projekt Red zapowiedział jednak, że konkretną prezentację Pieśni przeszłości przygotuje na sierpniowe targi gamescom.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.