Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 24 listopada 2022, 12:45

Next-genowy Wiedźmin 3 wywołał sporo śmiechu, choć gracze chwalą drobne zmiany

Po zwiastunie wyczekiwanej aktualizacji Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu gracze komentują zapowiedziane zmiany, przy okazji naśmiewając się z pewnego dodatku.

Źrodło fot. Grupa CD Projekt.
i

Długo musieliśmy czekać na dokładne informacje na temat trzeciego Wiedźmina w wersji na najnowsze konsole. Teraz, gdy znamy już nie tylko szczegóły usprawnień, ale też datę premiery, gracze komentują zapowiedziane zmiany w „next-genowej” aktualizacji Dzikiego Gonu.

Next-gen pełną gębą?

Wydawałoby się, że lepsza oprawa wizualna powinna być najważniejszą zmianą dla posiadaczy najnowszych konsol. Tymczasem w trakcie transmisji studio CD Projekt RED niespecjalnie skupiło się na tej kwestii. W zasadzie zabrakło porównań graficznych z Wiedźminem 3 w wersji na PS4 i Xbox One.

Dlatego też fani sami zestawili screeny z oryginalnego wydania Dzikiego Gonu i ujęcia z nadchodzącej aktualizacji. Najwyraźniej tego właśnie potrzebowali, gdyż według nich „next-genowy” Wiedźmin 3 nie różni się zbytnio od wersji, którą ogrywali na konsolach ósmej generacji.

Oczywiście graficzne usprawnienia interesują głównie posiadaczy konsol. Gracze dysponujący mocnym komputerem w zasadzie mają „next-genową” oprawę wizualną od premiery, zwłaszcza po instalacji fanowskich modów.

Jednakże pecetowcy cieszą się z innych nowości, takich jak dodanie obsługi technologii DLSS 3 i AMD Fidelity FX Super Resolution 2 oraz – tylko na PC – nowych ustawień graficznych „Ultra Plus”. Gracze dostrzegli też zmiany, które zauważymy na wszystkich platformach, na przykład zwiększenie różnorodności NPC oraz poprawienie ich mimiki (także w cutscenkach).

Poprawki i „niespodzianki”

Nadchodząca aktualizacja wprowadzi też sporo usprawnień. Gracze czekają przede wszystkim na tryb fotograficzny, ale również pomniejsze poprawki znalazły wielu entuzjastów. Uwzględniają one m.in. nowe opcje kamery oraz dynamicznego chowania minimapy w trakcie eksploracji.

Do tego CD Projekt RED obiecał usunięcie błędów oraz poprawki w rozgrywce, aczkolwiek na razie nie podano żadnych szczegółów. Gracze będą musieli więc wstrzymać się z oceną do premiery aktualizacji.

Skoro o tym mowa, gracze próbują dociec, jakież to „niespodzianki” miał na myśli zespół CD Projekt RED w trakcie transmisji. Tych nie poznamy nawet po wyjściu aktualizacji, bo nawet na liście zmian zostaną one niejako ukryte.

Wiemy, że konsolowcy otrzymają „wybrane mody” oraz „ciekawą” zawartość. Gracze spekulują, że „niespodziankami” mogą być sekretne zadania lub też drobne, lecz istotne zmiany w pewnych questach. Albo bardziej rozbudowane opcje romansowania, bo najwyraźniej w oryginale było ich za mało.

Hołd czy parodia Wiedźmina Netflixa?

Wspomnieliśmy o ciekawej zawartości, którą otrzymają gracze po debiucie nowej aktualizacji. Chodzi o dodanie elementów nawiązujących do Wiedźmina Netflixa, z których gracze naśmiewają się w mediach społecznościowych.

Serialowy wygląd Jaskra wyraźnie nie uradował graczy, choć już powrót niesławnej niflgaardzkiej zbroi („pieszczotliwe” nazywanej Ballsack Armour) z pierwszego sezonu Wiedźmina uradował poniektórych internautów. Wielu podejrzewa, że to nie tyle hołd dla produkcji Netflixa, co (niezbyt) dyskretne naśmiewanie się CD Projekt RED z serialu. Zwłaszcza że model Jaskra wygląda, zdaniem fanów, podejrzanie paskudnie (zwłaszcza z twarzy).

Na szczęście dla „miłośników” netflixowego Wiedźmina, wszystkie te elementy będą opcjonalne. To samo zapewne dotyczy nowej serii zadań inspirowanych serialem. Inna sprawa, że zbroja Geralta rzeczywiście podoba się graczom.

CDPR lepszy od Rockstara

Nie wszyscy są przekonani, że aktualizacja rzeczywiście doda wystarczającą liczbę nowości, zwłaszcza biorąc pod uwagę czas, jak minął od zapowiedzi (choć należy pamiętać, że prace nad uaktualnieniem przeciągnęły się z wielu różnych przyczyn).

Niemniej większość internautów jest zadowolona ze zwiastuna aktualizacji i zapowiedzianych zmian. Często pojawiają się porównania z działaniami firmy Rockstar Games, czy to w kontekście wsparcia Red Dead Redemption 2 (czytaj: jego braku), czy też w odniesieniu do płatnego uaktualnienia Grand Theft Auto 5.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej