Skusiliście się, by dać szansę Tainted Grail? To lepiej uważajcie na potworną „żabę”, którą można pogłaskać, bo popsujecie sobie rozgrywkę.
Tainted Grail stworzone przez wrocławskie studio Questline świętowało niedawno osiągnięcie ważnego kamienia milowego. Gra sprzedała się już w milionie egzemplarzy. Z tej okazji RPG zaliczyło sporą przecenę, a wraz z tym można zauważyć wyraźny skok w liczbie nowych graczy. Jeśli również do nich należycie, to mamy dla was dobrą radę – nie głaskajcie wszystkiego tylko dlatego, że dostaniecie taką opcję.
Arturiańskie RPG spotkało się z naprawdę dobrym przyjęciem i często było określane mianem „polskiego Skyrima”. Porównanie raczej zasłużone, ponieważ to właśnie eksploracja jest najczęściej komplementowanym przez graczy elementem Tainted Grail. W mrocznym świecie stworzonym przez Questline nie brakuje interesujących miejsc do odkrycia, sekretów i niespodziewanych zagrożeń. Wśród nich wyróżnia się zaś Croakmaw.
Mowa tu o monstrum wyglądającym na stanowczo zbyt przerośniętą żabę o niebezpiecznie wielkiej paszczy i pazurach. A jednak, mimo to, twórcy oddali w ręce graczy opcję pogłaskania stworzenia. Choć lepiej byłoby powiedzieć, „próby pogłaskania”, ponieważ ta zawsze kończy się w ten sam sposób – potwór szybko otwiera paszczę i odgryza lewą rękę protagonisty, która trafia do jego trzewi.
W wielu innych grach byłby to wyraźnie określony początek questa prowadzącego do odzyskania naszej „zguby”, ale nie w Tainted Grail. Twórcy najwyraźniej chcieli strollować graczy, więc za cały akt otrzymamy specjalne osiągnięcie, ale także masę debuffów. Brak jednej z rąk prowadzi bowiem do nieprzyjemnych konsekwencji. Nie będziemy mogli korzystać z broni dwuręcznej, nie będziemy w stanie kopać w ziemi lub angażować się w górnictwo, to zaś przekłada się na niemożliwość skończenia niektórych questów.
Nie powinno więc dziwić, że wielu graczy, którzy nie mają wyrobionego zwyczaju robienia masy sejwów, narzekało na swój los. Wszechobecne komentarze doprowadziły do reakcji ze strony twórców i w aktualizacji 1.1 wprowadzono do gry opcję odzyskania ręki. Nie jest to jednak proste i wymaga nieco zachodu. Być może lepiej będzie więc jeśli po prostu powstrzymacie się od głaskania nieco zbyt wygłodzonej żaby.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.