AI slop przechodzi ze świata wirtualnego do rzeczywistego. W miastach turystycznych pamiątki są coraz częściej generowane przez sztuczną inteligencję. Na technologii korzystają także oszuści szybko budujący zasięgi.
Jeszcze do niedawna AI slop, czyli teksty, obrazy i nagrania niskiej jakości generowane przez sztuczną inteligencję, kojarzony był z internetem. Od jakiegoś czasu to jednak nie jest prawdą. W okresie świątecznym markety są zalewane plakatami z grafikami AI i nie uchroniły się przed tym miasta turystyczne, gdzie pamiątki wyglądają, jakby zostały wyplute przez bezpłatny model sztucznej inteligencji.
Kiedyś schowanie telefonu do kieszeni mogło oznaczać ucieczkę przed kiepskimi treściami wygenerowanymi przez AI. Aktualnie nie wiadomo, w którym momencie nas zaskoczą, o czym donoszą między innymi turyści w Zakopanem. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania stoisk z pamiątkami, gdzie można między innymi kupić pluszowego oscypka z imieniem oraz niepokojącą twarzą w pakiecie.
Ciekawym przykładem jest branża ślubna, ponieważ i tutaj sztuczna inteligencja rozgościła się na dobre. AI jest wskazywana jako mocna strona i za opłatą można na przykład wesprzeć się technologią przy projektowaniu kartek z zaproszeniami, co w teorii każdy może zrobić sam bez współpracy z daną firmą. Dochodzą do tego jeszcze inteligentne fotobudki, które dają użytkownikom wybór: samodzielne wykonanie zdjęcia lub skorzystanie z „artystycznej wizji AI”, ponieważ „wspomnienia zasługują na inteligentną oprawę”.
Tak naprawdę klienci mają do czynienia z najzwyklejszymi generatorami AI. W tych czasach są one powszechnie dostępne i nie trzeba nikomu płacić za to, by udostępnił oprogramowanie do generowania obrazu z własnego ślubu. Część osób jednak lubi treści wygenerowane przez AI, zwłaszcza jeśli chodzi o muzykę. Zdradził to jeden z DJ-ów, który jest zmęczony prośbami o puszczanie tego typu utworów:
Grałem w weekend w klubie. Około 10 osób w ciągu godziny zapytało mnie, czy mam „taki i taki utwór”. Każdy z nich to było AI. Proszę was, ja wiem, że klient nasz pan i nie powinniśmy się przeciwstawiać, ale pomyślcie, że słuchając czegoś takiego, zezwalacie na dalszą produkcję kosztem naszego życia. Nawet jeśli to tylko muzyka, to im więcej będzie ludzi, którzy będą to popierać, tym mniej talentów wyjdzie z „podziemia” i więcej będzie słuchanych utworów AI.
Dla firm oznacza to pewną oszczędność. Nie muszą opłacać grafików, ilustratorów i fotografów ani organizować sesji zdjęciowych. Generują dziesiątki wariantów, które następnie trafiają na targowiska lub witryny sklepowe w postaci reklam hot dogów. To jednak prowadzi do zmęczenia szarego człowieka.
AI rozgościła się na dobre także w kampaniach marketingowych. Internauci zwrócili uwagę, że w telewizji zaczęły pojawiać się reklamy suplementów diety w pełni wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Chwali się tym między innymi Empik, który promuje Strefę Wyobraźni, czyli tryb dziecięcy aplikacji, przy pomocy nagrań wideo stworzonych z użyciem AI.
Rosnącą niechęć do sztucznej inteligencji wykazują między innymi badania AI Barometru, którego druga edycja przedstawiła wyniki za 1. kwartał tego roku:
Ten brak przejrzystości pokazuje, że ludzie mogą traktować treści stworzone przy pomocy narzędzi sztucznej inteligencji jako pewnego rodzaju oszustwo. Klienci chcą być świadomi, kiedy dana firma promuje się z pomocą AI. W tym celu Unia Europejska 2 sierpnia tego roku wprowadziła w życie AI Act, który wymaga oznaczania treści AI.
Dla firm może być bardzo tanie, ale rosnąca popularność technologii ma swoje ukryte koszty, takie jak powstawanie kolejnych centrów danych. W Stanach Zjednoczonych wykazano, że mogą negatywnie wpływać na ludzi i na środowisko, co nie zatrzymuje ekspansji. Taka infrastruktura ma powstać pod Warszawą i szacuje się, że dziennie zużyje 286 metrów sześciennych wody.
Sztuczna inteligencja to jednak nie tylko szansa dla biznesów, by mniejszym kosztem dotrzeć do nowych klientów. Szeroko korzystają z niej także oszuści. Już wcześniej było głośno o scalperach wykorzystujących AI do masowego wykupywania elektroniki ze sklepów.
Badacze z uniwersytetów Stanforda i Harvardu sprawdzili jednak inny proceder. Otóż oszuści masowo wykorzystują sztuczną inteligencję do tworzenia nowych profili w mediach społecznościowych. Obrazy i nagrania pozwalają im szybko budować duże zasięgi i oszukiwać użytkowników. W Polsce mieliśmy do czynienia między innymi z profilami podszywającymi się pod polityków namawiających do inwestycji w kryptowaluty. AI pomaga także rozsiewać fałszywe informacje, których ludzie nie weryfikują.

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.