Z recenzji wynika, że Crimson Desert daleko jest do gry idealnej. Jednym z problemów istotniejszych dla polskich graczy może być średniej jakości tłumaczenie.
Wczoraj wieczorem do sieci zaczęły spływać pierwsze recenzje mocno wyczekiwanego Crimson Desert. Wynika z nich, że produkcja studia Pearl Abyss to prawdziwy raj dla fanów eksploracji, który jednak nie jest pozbawiony całkiem istotnych problemów. Dla naszych rodzimych graczy takowym z pewnością może być jakość lokalizacji.
W naszej recenzji Crimson Desert Dariusz Matusiak zwrócił uwagę na średniej jakości tłumaczenie polskiej wersji językowej gry. Pokusił się wręcz o stwierdzenie, że została ona wygenerowana przez AI, bez udziału faktycznych tłumaczy.
To nie jedyny przypadek, ponieważ na błędy zwróciły uwagę również inne polskie portale. CD-Action przytoczył przykład, w którym w polskiej wersji gra, do aktywowania jednej ze zdolności, każe trzymać R1+L1 na padzie, a w trakcie nacisnąć jeszcze L1. Z kolei Eurogamer wskazał niepasujące nazwy, takie jak „podróżna najemniczka” odnosząca się do wielkiego orka czy przycisk „anuluj” w menu służący do wyłączania gry.
Również Karol Laska w swoim materiale wideo zwrócił uwagę na problem z czytelnością komunikatów w grze. Stwierdził, że może to wynikać z błędów w tłumaczeniu lub faktu, że nawet sami twórcy nie do końca wiedzą jak poprawnie wyjaśnić działanie swoich mechanik.
I choć dla niektórych może się to wydawać małą bolączką, faktem jest, że dla wielu polskich graczy to istotna kwestia. Wystarczy zajrzeć w sekcję komentarzy pod naszą recenzją, gdzie najpopularniejszy odnosi się właśnie do tłumaczenia. Użytkownik Bukary zwrócił uwagę, że w przypadku pojawienia się błędów w tekstach kluczowych dla rozgrywki i fabuły jest to poważna wtopa deweloperów.
Warto jednak wspomnieć, że problem zdaje się nie być aż tak poważny. Niektóre polskie recenzje w ogóle nie wspominały o jakości polskiej wersji językowej, a Eurogamer zaznaczył, że „w większości są to drobnostki, które nie zmieniają ogólnego wydźwięku wypowiedzi” – choć ich nieprecyzyjność potrafi zatrzymać przy zagadkach na dłużej.
Mimo wszystko przykre jest, że polscy gracze muszą płacić za Crimson Desert pełną cenę (i to niemałą, bo aż 299 zł), a w zamian otrzymują tłumaczenie sprawiające wrażenie przygotowanego na szybko. Choć niektórzy stwierdzą pewnie, że takie rozwiązanie jest lepsze niż brak lokalizacji, to zdecydowanie powinno się zwracać na to uwagę. Być może Pearl Abyss w przyszłości odpowiednio doszlifuje polską wersję – o ile jeszcze tego nie zrobiło w ramach premierowej aktualizacji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).