Jeden z deweloperów Cyberpunka 2077 twierdzi, że CDPR zawsze planowało ukazanie pół roku przyjaźni V i Jackiego w formie krótkiego filmiku. Pokazane tam sceny nie są wyciętą zawartością.
Cyberpunk 2077 niedawno obchodził swoje piąte urodziny. W branży gier pół dekady to niemalże wieczność, ale mimo to produkcja nie przestaje fascynować graczy.
Jednym z elementów, które nadal pozostają kontrowersyjne, jest pierwszy akt kampanii. Widzimy w nim krótki filmik pokazujący, jak kształtowała się przyjaźń naszej postaci i Jackiego. Wielu graczy żałuje, że nie dane było nam rozegrać tych scen. Twórcy są jednak przekonani, że błędem byłoby rozciąganie części kampanii toczącej się przed skokiem na budynek Arasaki.
W wątku w serwisie BlueSky Igor Sarzyński ze studia CD Projekt RED wytłumaczył, że wydłużenie tego etapu nie byłoby dobrym pomysłem:
Nie, nie byłoby. To tak, jakby powiedzieć, że powinniśmy spędzić więcej czasu na Tatooine z farmerem Lukiem, zanim zaangażował się w sprawy Jedi.
Sarzyński podkreśla, że przed skokiem motywacja bohatera była mocno rozmyta. „Dotarcie na szczyt” Night City jest zbyt mało konkretną ambicją, więc ten etap, po rozszerzeniu, mógłby nie zaoferować graczom wystarczających celów, aby skutecznie napędzać fabułę. Deweloper podkreśla też, że scenki, które widzimy w tej sekwencji nie są wyciętą zawartością. Twórcy zawsze tak to planowali. Od początku wiedzieli, że ten półroczny okres przyjaźni V i Jackiego pokażą właśnie w ten sposób.
Igor Sarzyński zdaje sobie jednak sprawę, że odrębnym problemem jest relacja między tymi dwoma postaciami. Dla części graczy ta przyjaźń została ukazana wystarczająco obszernie, aby zależało im na niej, ale dla innych było dokładnie odwrotnie. Sam deweloper uważa, że pod tym względem udało się im osiągnąć dobrą równowagę.
Warto dodać, że przed Świętami Bożego Narodzenia Sarzyński zdementował również plotkę, że sekcje z jazdą w windach są po to, aby ukryć loadingi. Cyberpunk 2077 to gra z wielkim otwartym światem, w którym można wejść płynnie do wielu budynków. Silnik radzi sobie z tym bez problemów, dlatego stosowanie takich sztuczek nie było potrzebne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
3

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.