W Marathonie dobiegł końca pierwszy weekend z Archiwum Kriogenicznym oraz rozgrywkami rankingowymi.
Nowa lokacja i tryb rankingowy na wybranych mapach najwyraźniej zyskały uznanie graczy Marathonu, mimo nietypowego rozwiązania twórców.
Za nami kolejny weekend z nową strzelanką studia Bungie, która wciąż przyciąga sporo graczy (choć niewątpliwie mniej od części konkurencji). Zarazem była to pierwsza wizyta graczy na tytułowym statku i w Archiwum Kriogenicznym (Cryo Archive): ostatniej strefie a zarazem pierwszym pokładzie UESC „Marathon”.
Jak na „endgame’ową” lokację przystało, Cryo Archive to miejsce dla tych, którzy szukają prawdziwego testu swoich umiejętności. Nie chodzi tylko o starcia z wrogami, bo nowa strefa to także, cytujemy, „zagadki niczym z najazdów” oraz „wielowarstwowe mechaniki” w labiryncie pełnym wąskich korytarzy na statku, który jest graczom równie wrogi, co pozostali uczestnicy rozgrywki (do tego stopnia, że zawieszenia broni i kooperacja nie są rzadkością). Oraz, rzecz jasna, 7 skarbców pełnych drogocennych łupów.
Co ciekawe, Archiwum Kriogeniczne będzie otwierać się tylko w każdy weekend dla trzyosobowych zespołów, z 25. minimalnym poziomem biegacza i wartością wyposażenia nie mniejszą niż 5000 kredytów. Do tego dochodzi nieco nietypowa sekwencja ewakuacji, specjalne wyzwania Archiwum, oraz unikalne nagrody z Leksykonu.
Na papierze brzmi to co najmniej ciekawie, ale jak wypada w praktyce? Sądząc po komentarzach graczy: bardzo dobrze. W sieci pełno jest wpisów chwalących Cryo Archive, nawet jeśli mają uwagi co do poziomu wyzwania, które stanowczo nie jest zaprojektowany pod nowicjuszy. A także pod osoby, które oczekiwały spacerku i nie skupiały się na rozgrywce (jak to ujął autor humorystycznego wątku w serwisie Reddit).
Co jednak zastanawia część graczy, to decyzja o udostępnieniu nie tylko nowej strefy, ale i rozgrywek rankingowych tylko w weekendy. Joe Ziegler, reżyser Marathonu, uzasadniał ten pomysł z jednej strony koniecznością przygotowania się do wielkiego wyzwania (co wymaga czasu), z drugiej: naprawdę cennymi łupami, które inaczej trzeba by ograniczyć, by nie popsuć gospodarki gry. Poza tym deweloperom zależy, by gracze szybko mogli znaleźć kolejne rozgrywki, stąd decyzja, by przyciągnąć wszystkich graczy w tym samym czasie.
Nie wszyscy fani dali się przekonać tym tłumaczeniom, ale nie wpłynęło to zbytnio na ich pozytywny odbiór zarówno „rankeda” i Cryo Archive, jak i dotychczasowego rozwoju gry po poprzedniej aktualizacji. Przypomnijmy również, że trwają testy kolejek dla duetów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Steam
OpenCritic

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).