Steam Machine w Japonii wyprzedał się w zaledwie kilka godzin. Nie obowiązywał system kolejek, jak w innych regionach świata, ale gracze zastanawiają się, czy przyczyną jest niska dostępność sprzętu.
W Japonii, Tajwanie i Hongkongu zamiast Valve działa oficjalny partner firmy KOMODO. W przeciwieństwie do amerykańskiego giganta nie zdecydował on się na system zapisów do kolejki dla Steam Machine i zamiast tego prowadził zwyczajną dystrybucję komputera. To zakończyło się błyskawiczną sprzedażą, ponieważ w zaledwie kilka godzin Steam Machine zniknęło ze sklepu.
Po ujawnieniu oficjalnych cen Steam Machine, gracze zastanawiali się, czy Valve znajdzie chętnych na swój komputer. Urządzenie wydajnością dorównuje PlayStation 5, ale jego cena jest zdecydowanie wyższa, a recenzentom udało się zbudować odpowiednik komputera Valve oszczędzając przy tym kilkadziesiąt dolarów. Nie wszędzie jednak entuzjazm opadł.
Przynajmniej takie wrażenie można odnieść wchodząc do sklepu partnera Valve KOMODO. Wszystkie cztery wersje Steam Machine wyprzedały się w kilka godzin, o czym informował serwis VideoCardz. Według cennika, Steam Machine w Japonii kosztował więcej, niż w Polsce:
Różnice w cenniku względem oferty dostępnej w naszym kraju wynoszą od kilkudziesięciu do ponad 100 zł. Wyprzedanie wszystkich dostępnych sztuk mogłoby sugerować bardzo dużą popularność sprzętu.
Gracze zastanawiają się jednak, czy to na pewno jest powodem sytuacji w sklepie KOMODO. Pojawiły się sugestie, że stoi za tym coś kompletnie innego: niska dostępność Steam Machine. Valve przyznało, że producenci pamięci stawiali firmę przed faktem dokonanym i nie można było negocjować ofert. To prawdopodobnie spowodowało mniejszą, niż chciałoby Valve, liczbę wyprodukowanych Steam Machine.
W Polsce zainteresowani Steam Machine cały czas mogą zapisywać się do listy oczekującej. Ta zostanie zamknięta dzisiaj, 25 czerwca, o godzinie 19:00. Wtedy dowiemy się, czy może zainteresowanych było więcej, niż przygotowanych na nasz region komputerów.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.