Valve nie mogło negocjować cen RAM-u. Według inżynierów firmy producenci pamięci stawiali firmie ofertę nie do odrzucenia.
Ceny Steam Machine zszokowały tych, którzy do końca liczyli na urządzenie w przystępnej cenie. Kryzys pamięci jednak zrobił swoje i najtańsza wersja Steam Machine kosztuje niecałe 4 400 zł. Pierre-Loup Griffais zdradził, że jako Valve nie mieli żadnego pola do manewru, ponieważ producenci pamięci składali firmie ofertę, a gdyby została ona odrzucona, to doszłoby do zakończenia współpracy.
Relacja inżynierów Valve pokazuje, jak brutalny stał się rynek pamięci. Od miesięcy mówiło się o tym, że producenci wybierają gigantów branży AI, ponieważ to oni oferują lepsze ceny, a reszta firm walczy o pozostawione resztki. Rozmawiając z Gamers Nexus Pierre-Loup Griffais zdradził, że nie było żadnego pola do negocjacji podczas kupowania RAM-u dla Steam Machine:
Nie ma żadnych kontraktów, po prostu nic. Każdego miesiąca przedstawiali nam ofertę z określoną ceną i mówili „Możecie kupić taką liczbę sztuk”, a my mogliśmy powiedzieć tak lub nie. Gdybyśmy powiedzieli nie, to już nigdy by z nami nie rozmawiali.
Powyższe słowa z wywiadu, który w całości dopiero pojawi się na kanale Gamers Nexus, pokazują, w jak trudnych warunkach operują producenci sprzętu. Internauci porównali te taktyki do mafijnych, ponieważ korporacje wiedzą, że „mogą zażądać dużo i ujdzie im to na sucho”. To stawiało Valve pod ścianą: albo kupują RAM po wysokich cenach, albo w ogóle nie będzie podzespołów dla Steam Machine.
Co ciekawe, pod uwagę brano alternatywną ścieżkę, o jakiej jeszcze w 2025 roku mówił Tom z kanału Moore’s Law is Dead, czyli sprzedaż Steam Machine bez RAM-u i SSD. To obniżyłoby koszty dla Valve i a od graczy zależałoby, co ostatecznie trafi do środka komputera. Ostatecznie nie zdecydowano się jednak ze względu na specyficzną konstrukcję Steam Machine, o czym znowu mówił Pierre-Loup Griffais, ale tym razem w rozmowie z kanałem Adam Savage’s Tested:
Zdecydowanie rozważaliśmy taką opcję. Przeprowadziliśmy nawet praktyczne testy sprawdzające, jak wyglądałoby to w sytuacji, gdyby urządzenie trafiało do klientów bez pamięci RAM oraz dysku, i ocenialiśmy stopień trudności ich samodzielnego montażu. O ile dostęp do pamięci masowej jest banalnie prosty, o tyle w przypadku pamięci RAM pojawiły się ograniczenia związane z jakością przesyłu danych.
Wymusiły one na nas umieszczenie jej nad płytą główną, a nie pod nią. Przez to cała procedura wymagałaby demontażu układu chłodzenia oraz upewnienia się, że wszystkie taśmy i anteny trafią z powrotem na swoje miejsce. Powiedziałbym, że przypomina to bardziej dłubanie wewnątrz laptopa niż w klasycznym komputerze stacjonarnym. Uznaliśmy ostatecznie, że dla części użytkowników byłoby to po prostu zbyt skomplikowane.
Ostatecznie gracze mogą wybrać z kilku wersji Steam Machine z różnym dyskiem SSD (512 GB lub 2 TB) z jedną kością RAM DDR5 16 GB. Zainteresowani mogą wpisać się na listę oczekującą, by być pierwszymi, którzy kupią Steam Machine. Nadchodzące tygodnie pokażą, czy wysoka cena odstraszyła fanów Valve.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
2

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.