Próba przeniesienia WoW-a na silnik Unity powoli zmierza ku końcowi. Co jednak z tego, kiedy wiele miesięcy ciężkiej pracy może położyć jeden pozew?
Jeśli żywo interesujecie się WoW-em, to pewnie słyszeliście już, że jeden z czołowych fanowskich serwerów, czyli Turtle WoW, został zamknięty po bataliach sądowych jego twórców z Blizzardem. Długo nie trzeba było czekać na kolejny ruch ze strony ukaranych deweloperów - ci bowiem ogłosili, że nie zamierzają pozostać biernymi w tej sytuacji, a następnym projektem nie będzie fanowski serwer, lecz całkowicie nowe MMO.
Warto w tym miejscu cofnąć się nieco do początków wspomnianej sprawy, kiedy to pozwani później twórcy otwarcie mówili o próbach przeniesienia WoW-a na silnik Unreal Engine 5, co zdaje się być bezpośrednim powodem rozpoczęcia konfliktu z Blizzardem. Nie bez powodu o tym piszę - w sieci bowiem pojawił się stosunkowo nowy projekt solowego twórcy, który zdaje się popełniać błąd swojego zamkniętego poprzednika.
Jego autorem jest użytkownik YouTube i były deweloper Creative Assembly działający pod nazwą Hasan Ahmed. Na jego kanale znajduje się seria filmów przedstawiających pełną historię przeniesienia MMO Blizzarda na silnik Unity, a wszystko działa w oparciu o lokalny serwer AzerothCore. Jak sam zawarł w swoim opisie:
Aktualne filmy koncentrują się na odtwarzaniu aspektów klienta World of Warcraft 3.3.5 w Unity, w tym na integracji z serwerem AzerothCore. Celem jest rozłożenie i przebudowanie złożonych, rzeczywistych systemów gry na nowoczesnym silniku.
I wydaje się, że jego próby rzeczywiście zmierzają ku końcowi. A przynajmniej taki wniosek płynie z opublikowanego wczoraj filmu, w którym po kilkuminutowej prezentacji na pytanie, czy projekt jest w końcu grywalny, odpowiedział… “prawie”.
Rzecz nie jest co prawda jeszcze wypolerowana i pozbawiona błędów, lecz jak autor twierdzi w swoim materiale - fragment rozgrywki został nagrany podczas jednej nieprzerwanej sesji, a w dodatku przestaje dawać wrażenie jedynie technologicznego dema. Teraz wystarczy jedynie wyprostować kilka animacji i naprawić pomniejsze błędy, by móc nazwać projekt pełnoprawną produkcją. Tak czy inaczej, projekt zmierza ku końcowi i według twórcy, będzie gotowy w przeciągu kilku tygodni.
Pozostaje jednak pytanie, jak zareaguje na to Blizzard? Historia przecież zdążyła już pokazać, że tak ambitne próby przeniesienia WoW-a na inny silnik ewidentie wchodzą na pole kompetencji firmy, a najszybszym sposobem na pozbycie się z niego niechcianych intruzów jest oczywiście szybki pozew. Coś czuję, że ze względu na potencjalny reset albo sequel MMO w tym przypadku może być podobnie. Czy jednak do tego dojdzie? Czas pokaże.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.