Przed przeczytaniem tych sucharów należy zaopatrzyć się w wodę. Poczucie humoru w Larian Studios bywa bowiem całkiem srogie.
Baldur’s Gate 3 jest jedną z tych gier, których stopień dopracowania nawet najmniejszych szczegółów świadczy o ich wielkości. Za przykład niech posłuży fakt, że prawie 3 lata po premierze największego jak do tej pory tytułu Larian Studios, gracze wciąż odnajdują w nim postacie nigdy wcześniej nie odkryte, albo fakt, że uratowana z gobliniej kryjówki postać rzeczywiście dociera do Szmaragdowego Gaju i można ją tam spotkać.
To jednak nie koniec nowinek z Wybrzeża Mieczy, bowiem jakiś czas temu wśród społeczności wypłynął kolejny temat dotyczący stopnia dopracowania gry, tym razem jednak nie mających żadnych wartości mechanicznych. Przypomniał o nich światu nie kto inny, jak Jack Fields, czyli scenarzysta trzeciego Baldura, który sam przyznaje, że nie spodziewał się, że dostanie zgodę swoich przełożonych na umieszczanie w grze takich żartów. Chodzi oczywiście o opisy przedmiotów dodające specyficznego smaczku omawianej produkcji, które polscy gracze mogli przeoczyć.
I nie chodzi mi wcale o to, że na tle innych narodowości jesteśmy wyjątkowo nieuważni, lecz o to, że występujące w grze żarty językowe… cóż, mają sens tylko w angielskiej wersji językowej. Wiecie, to trochę jak z humorem u Monty Pythona, który wybrzmiewa w pełni tylko wtedy, gdy płynnie posługujemy się językiem angielskim, a i nie zawsze wtedy śmieszą. No bo co powiecie o przedmiocie Shield of Shielding, którego oryginalny opis brzmi mniej więcej w ten sposób: “Named in the style of Extremely Unimaginative Jimmy, the geographer and interior decorator who named the “water-fall” and the “fire-place”.”
Z kolei hełm Rogi Berserkera, który dostępny jest do nabycia u jednego z kupców w trzecim akcie, nosi opis dający się przetłumaczyć mniej więcej tak: “Przedmiot został stworzony przez projektanta i zaklinacza będącego w trakcie wyjątkowo burzliwego rozwodu. Z tego powodu pancerz został wypełniony czynną agresją, a jego noszenie rzekomo wywołuje poczucie zmarnowania dekady życia na “kompletnego idiotę”.”
Publikujący filmiki na Instagramie wspomniany wyżej scenarzysta - Jack_Fields_author, przypomina graczom ten niecodzienny humor w stylu wujka z Anglii w średnim wieku oraz zwraca uwagę na nieco bardziej powszechny wśród społeczności żart. Chodzi mianowicie o opis bielizny Astariona, co w połączeniu z ich typem określonym jako powszechny, stanowi żart sam w sobie.
Jeśli czytasz ten opis, to znaczy, że albo się ze mną przespałeś, albo mnie zabiłeś. W każdym razie - miałeś szczęście.
Jeśli więc lubujecie się w tego typu humorze, to nie zapomnijcie śledzić go na Instagramie. Jeśli natomiast macie swoje ulubione żarty językowe lub słowne pochodzące z trzeciego Baldura albo innej gry, to podzielcie się nimi w sekcji komentarzy!
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Jonasz Gulczyński
Kulturoznawca, który urodził się z padem od PSX-a w ręku. Z GRYOnline.pl współpracuje od października 2024 roku, gdzie głównie zajmuje się nowinkami z branży gier z apetytem na bardziej skomplikowane publikacje. Swoje najmłodsze lata spędzał w Górniczej Dolinie, a obecnie nie stroni od strategii turowych wszelkiej maści. Miłośnik prozy Lovecrafta, a także twórczości Quentina Tarantino i Roberta Eggersa. Prywatnie również fan uniwersum Warhammer Fantasy, w którym spędził niezliczoną liczbę godzin zarówno jako gracz, jak i mistrz gry w papierowym wydaniu.