Na dwa dni przed premierą Resident Evil Requiem może pochwalić się rewelacyjnymi ocenami i statusem najwyżej ocenianej oryginalnej odsłony serii od Resident Evil 4 z 2005 roku.
Już za dwa dni – w piątek 27 lutego – na rynku zadebiutuje jedna z największych premier tego roku. Mowa o Resident Evil Requiem, czyli dziewiątej głównej odsłonie kultowej serii survival horrorów od Capcomu. Zanim jednak gracze ruszą do walki z kolejnym koszmarem, warto przyjrzeć się pierwszym recenzjom branżowych mediów. A te nie pozostawiają wątpliwości – Japończycy ponownie dostarczyli produkcję z najwyższej półki.
W momencie pisania tej wiadomości średnia ocen wersji na PS5 w serwisie Metacritic wynosi 88/100 (na podstawie 107 recenzji). Jeszcze lepiej wypadają edycje na XSX/S, PC oraz Nintendo Switch 2 – w ich przypadku średnia sięga kolejno 92/100, 91/100 i 90/100.
Tak wysokie noty sprawiają, że Resident Evil Requiem na Metacriticu plasuje się w ścisłej czołówce najlepiej ocenianych produkcji z całego cyklu. Mało tego, przygody Grace Ashcroft i ulubieńca fanów serii, Leona S. Kennedyego są obecnie najwyżej ocenianą główną odsłoną serii od czasu premiery Resident Evil 4 z 2005 roku.
W recenzjach często powtarza się stwierdzenie, że Requiem to jedna z najlepszych – o ile nie najlepsza – odsłon w historii marki. Krytycy podkreślają, że gra nie próbuje na siłę rewolucjonizować sprawdzonej formuły. Zamiast tego twórcy postawili na dopracowanie i umiejętne połączenie najważniejszych elementów poprzednich części.
Efektem jest gęsty klimat horroru, satysfakcjonujące mechaniki walki oraz immersyjne zagadki środowiskowe. Chwalona są także oprawa graficzna i ścieżka dźwiękowa, które skutecznie budują napięcie. Recenzenci zwracają również uwagę na możliwość wcielenia się zarówno w Grace, jak i w Leona, choć dla części z nich przeskakiwanie pomiędzy bohaterami momentami było wybijające z rytmu narracji.
Komentarze krytyczne pojawiają się rzadko. Jeśli już się trafiają, najczęściej dotyczą relatywnie krótkiego czasu trwania kampanii (z recenzji naszego redakcyjnego kolegi – Michała Grygorcewicza – wynika, że na przejście wątku fabularnego potrzeba za pierwszym razem „kilkanaście godzin intensywnej rozgrywki”). Niektórzy recenzenci wskazują również na zachowawczość twórców i brak większej liczby świeżych rozwiązań. Sporadycznie można natrafić na opinie, że gra nie zawsze idealnie balansuje proporcje między akcją a horrorem, co przekłada się na trochę nierówne tempo.
Wszystko wskazuje jednak na to, że już w najbliższy piątek gracze otrzymają produkcję, która ma realne szanse zapisać się w historii serii jako jedna z jej najlepszych odsłon.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.