Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 22 listopada 2022, 19:32

Porównał RDR2 z rzeczywistością, jakość wideo zaskakuje

Red Dead Redemption 2 porównywano z prawdziwym światem wiele razy, ale pewien youtuber postanowił samemu sprawdzić, jak wyglądają rzeczywiste inspiracje twórców gry.

Źrodło fot. Andrew Levitt w serwisie YouTube.
i

Cztery lata po premierze Red Dead Redemption 2 wciąż potrafi zachwycić dbałością o szczegóły, jaką wykazali się twórcy tego bodajże najwybitniejszego westernu w historii gier wideo. Pewien fan postanowił na własne oczy sprawdzić, jak wiele z prawdziwego Dzikiego Zachodu firma Rockstar Games przeniosła do RDR2.

Podobne porównania pojawiały się w zasadzie od premiery trzeciego Red Deada. Raczej więc mało kogo zaskoczy fakt, że wiele lokacji z gry znajdziemy w prawdziwym świecie, wliczając w to rezydencję Braithwaite’ów (wzorowaną na domu położonym na Oak Alley Plantation w Luizjanie), formację skalną Twin Stack Pass (Pomnik Narodowy Scotts Bluff) oraz liczne budynki z miasta Saint Denis (za którego podstawę posłużył Rockstarowi Nowy Orlean).

Jednakże youtuber Andrew Levitt nie ograniczył się do wrzucenia zdjęć z rzeczywistych lokacji. Internauta osobiście odwiedził miejsca, które posłużyły za inspirację dla twórców Red Dead Redemption 2. Zadbał przy tym m.in. o nagranie ujęć pozwalających łatwo porównać miejsca w Luizjanie z ich wirtualnymi odpowiednikami.

Levitt zajrzał nie tylko do miast Luizjany (które, nawiasem mówiąc, były dla niego lekkim rozczarowaniem; wszechobecne neony i inne naleciałości współczesnej kultury skutecznie zepsuły klimat Dzikiego Zachodu). Wybrał się też na (zbyt) długą wycieczkę konną, odwiedził park Yellowstone (który mógł być inspiracją dla regionu Ambarino) i wypróbował uzbrojenie znane z RDR2 (choćby z ekranu ładowania).

Wszystko to jest stale porównywane z grą w filmiku Levitta. Czasami cyfrowe lokacje nieco różnią się od rzeczywistych miejsc, ale mimo to trudno ponownie nie zachwycić się tym, jak wiele pracy włożyli pracownicy Rockstar Games w odtworzenie Dzikiego Zachodu w RDR2 (nawet pomijając kontrowersyjną kwestię tzw. crunchu w trakcie produkcji gry).

Porównał RDR2 z rzeczywistością, jakość wideo zaskakuje - ilustracja #1

Red Dead Redemption 2 na żywo i w kolorzeŹródło: Andrew Levitt w serwisie YouTube

Materiał zrobił spore wrażenie na internautach (vide Reddit i YouTube), zachwyconych inicjatywą youtubera z jednej strony, a z drugiej – kolejnym dowodem na to, że Red Dead Redemption 2 pozostaje niezrównane na rynku pod względem szczegółowego realizmu. Nawet jeśli czasami łatwo było o tym zapomnieć po doświadczeniu niecodziennych usterek.

Jakub Błażewicz

Jakub Błażewicz

Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat, ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GOL-em rozpoczął w 2015 roku, pisząc w newsroomie growym, a następnie również filmowym i – o zgrozo! – technologicznym (nie zabrakło też udziału w encyklopedii gier). Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Nie pytać o kwestie związane z grafiką – po kilku godzinach autor potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).

więcej