Większość branżowych analityków zakłada, że Wiedźmin 4 zadebiutuje w 2027 roku. Część osób nie wyklucza jednak, że CD Projekt Red „kupuje” sobie czas premierą dodatku do Dzikiego Gonu.
Majowa zapowiedź dużego rozszerzenia do Wiedźmina 3, Pieśni Przeszłości, wzbudziła duży entuzjazm wśród fanów głodnych nowych przygód Geralta z Rivii. Jednocześnie społeczność zaczęła obawiać się o los Wiedźmina 4 – nowej odsłony cyklu, nad którą intensywne pracuje ponad 500 osób. Bo skoro deweloperzy zakładają, że DLC do „trójki” ukaże się w 2027 roku, to teoretycznie mogłoby to oznaczać opóźnienie debiutu części czwartej.
Branżowi analitycy są zdania, że mimo wszystko premiera Wiedźmina 4 nastąpi w przyszłym roku. Tak rychły debiut „czwórki” zakłada około 60% ankietowanych. Według sporej części specjalistów nowa odsłona serii ukaże się w czwartym kwartale 2027 r., bo jest to „kluczowe okno wydawnicze”.
Ogłoszenie roku premiery Pieśni przeszłości doprowadziło do gwałtownego spadku akcji spółki CD Projekt, jednak według raportu Noble Securities pół roku odstępu między wyczekiwanymi tytułami zapewni „wystarczające przychody” twórcom:
Ogłoszenie rozszerzenia do Wiedźmina 3 wzbudziło obawy inwestorów o datę premiery Wiedźmina 4, która naszym zdaniem nie jest zagrożona. [...] Pół roku wydaje się nam wystarczającym odstępem dla wykorzystania najbardziej obfitego okresu sprzedaży.
Pierwotnie CD Projekt Red zakładał, że Pieśni przeszłości mogą ukazać się w 2026 roku, jednak ostatecznie dla firmy i deweloperów z Fool's Theory ważniejsze okazało się, aby dostarczyć graczom „najlepszy możliwy rezultat” swojej pracy. Dlatego też „Redzi” nie ustalił twardej wewnętrznej daty debiutu ani dla owego DLC do Dzikiego Gonu, ani dla „czwórki”, przy czym premiery drugiego z tych tytułów polski koncern nie przewiduje wcześniej niż w 2027 roku.
Przez tak wiele niewiadomych część analityków podchodzi pesymistycznie do publikacji Wiedźmina 4. Jak twierdzi Grzegorz Gawkowski z MIllennium DM, Pieśni przeszłości mają tylko rozgrzać w graczach zainteresowanie marką i „kupić czas” deweloperom:
Nie wierzę, aby CD Projekt zdecydował się na premierę dwóch tak istotnych produkcji w odstępie kilku miesięcy. Dodatek ma, moim zdaniem, kupić spółce czas, ponownie rozgrzać zainteresowanie marką i stanowić pomost przed Wiedźminem 4.
Prognozy analityków zakładają, że Wiedźmina 4 w ciągu pierwszego roku od premiery zakupi od 18 do 25 mln osób. Dla porównania: Cyberpunk 2077 w pierwszym miesiącu trafił do 13 mln graczy, po 4 latach nabywców było już 30 mln, a po niespełna sześciu – 40 mln. Wiedźmin 3 rozszedł się zaś do tej pory w nakładzie 65 mln kopii.
Warto wspomnieć, że Doug Cockle, aktor podkładający głos Geraltowi w angielskiej wersji językowej Dzikiego Gonu, opublikował zdjęcie w studiu nagraniowym. Ujęcie na Wiedźmina 3 w tle oraz podpis „znów razem” mocno sugerują, że artysta nagrywa dialogi do Pieśni przeszłości. Chociaż nie zostało to oficjalnie potwierdzone, może to wskazywać na, że CD Projekt Red i Fool's Theory powoli kończą prace nad DLC.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Zuzanna Domeradzka
Introwertyczka od urodzenia, która grami wideo interesuje się praktycznie od zawsze. Do Gry-Online.pl dołączyła w 2022 roku, pisząc najpierw w newsroomie growym – później zaczęła pomagać przy poradnikach. Jest entuzjastką FPS-ów i RPG-ów oraz wielką fanką serii Dragon Age, Five Nights at Freddy’s i Assassin’s Creed. Lubi również oglądać filmy, najchętniej wraca do Gwiezdnych wojen i Piratów z Karaibów. Wolny czas stara się spędzać aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub deskorolce (ewentualnie platynując kolejne części cyklu Just Dance).