Oszuści podrabiają nawet uszkodzone karty graficzne, żeby się dorobić. Kupiony RTX 4090 nie posiadał nawet układu graficznego. Zamiast niego do płytki PCB przyklejono kawałek plastiku.
Kupienie uszkodzonej karty graficznej, którą chcielibyśmy naprawić, może wiązać się z ryzykiem. Przekonał się o tym pewien właściciel serwisu komputerowego, gdy kupił „zepsutego” RTX-a 4090 za ponad 800 zł. Po zdjęciu radiatora okazało się, że w środku brakuje działających układów, w tym najważniejszego kawałka krzemu, czyli procesora graficznego.
Na swoim kanale na Bilibili (chiński odpowiednik YouTube) twórca Brat Zhang pokazał kartę graficzną, którą udało mu się zdobyć za 1 500 juanów, czyli około 820 zł. Po zdjęciu chłodzenia i wyczyszczeniu pasty termoprzewodzącej okazało się, że karta nie jest uszkodzona, ponieważ nie ma prawa działać. W miejscu procesora graficznego umieszczony był kawałek plastiku z wygrawerowanymi informacjami.
Te nawet nie pokrywały się z rzeczywistością, ponieważ gdyby były prawdziwe, oznaczałoby to, że ten konkretny RTX 4090 wyszedł w 2030 roku. Wątpliwe, by Zhang miał do czynienia z podróżnikiem z przyszłości, który sprzedaje sprzęt niekompatybilny z elektroniką z 2026 roku. Za oszustwem przemawia także pamięć, która jest atrapą i jej wyłącznym zadaniem jest tworzenie iluzji, że mamy do czynienia z prawdziwą, w pełni funkcjonalną kartą graficzną.

Powyższa historia pokazuje, że oszuści obrali sobie pewien wzór działania, który jest powielany. Podobna sytuacja miała miejsce w kwietniu tego roku, gdy z RTX-em 4090 zetknął się inny internauta. W tamtym przypadku złodzieje wykazali się większym wysiłkiem, ponieważ dopiero po bliższej weryfikacji okazało się, że sprzęt posiada podrobione elementy i nie będzie działał złodzieje.
Chińska podróbka została wykonana w bardziej niechlujny sposób, ale przynajmniej oszuści spróbowali umieścić coś w środku. Większego pecha miał pewien scalper, który sprzedał RTX-a 5090 za 4 000 dolarów, a karta graficzna wróciła do niego bez pamięci i rdzenia graficznego. To pokazuje, że używany sprzęt lepiej kupować z odbiorem osobistym i możliwością przetestowania go oraz należy być wyczulonym na „okazje cenowe”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Jeff Bezos: Sztuczna inteligencja spowoduje niedobór siły roboczej, a nie zastąpi ludzi

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.