Po blisko 19 miesiącach testów Build 42 zmierza do stabilnej wersji Project Zomboid. Twórcy ujawnili, że nadchodząca aktualizacja 42.20 ma być jedną z największych w historii gry i jednocześnie otworzy drogę do kolejnych dużych zmian.
Zbliża się jeden z najważniejszych momentów w historii rozwoju Project Zomboid. Studio The Indie Stone ogłosiło, że testowana obecnie aktualizacja 42.20 została wytypowana jako kandydat do wydania w stabilnej wersji. Jeśli nie pojawią się „nieprzewidziane okoliczności”, to właśnie ona stanie się domyślną edycją gry na Steamie, kończąc trwający od 19 miesięcy etap intensywnych testów Buildu 42 w wersji „niestabilnej”.
Twórcy poinformowali, że Build 42.20 znajduje się obecnie w fazie testów i ma być „naprawdę dużą aktualizacją”. Deweloperzy zapowiadają nie tylko liczne poprawki, ale również „kilka niespodzianek”, nad którymi przez dłuższy czas pracowała znaczna część zespołu. Szczegóły mają zostać ujawnione bliżej premiery zaplanowanej na późniejsze tygodnie tego lata.
Przy okazji autorzy zdradzili, czym zajmowali się w ostatnim czasie. Aktualizacja ma rozwiązać problemy związane m.in. z miejscami odradzania się postaci, obsługą kontrolerów, ilością mięsa pozyskiwanego z haków rzeźniczych, holowaniem pojazdów, ograniczaniem liczby zombie w trybie wieloosobowym oraz doczytywaniem fragmentów mapy podczas jazdy na serwerach multiplayer. To jednak tylko część zmian – deweloperzy podkreślają, że lista poprawek jest znacznie dłuższa.
Niestety, rozbudowanie aktualizacji oznacza również złą wiadomość dla części graczy. Zapisy rozgrywki z wersji 42.19 nie będą działały po przejściu na Build 42.20. Osoby, które zechcą kontynuować rozpoczęte kampanie, będą mogły jednak nadal korzystać ze starszego wariantu aplikacji.
The Indie Stone nie ukrywa, że przeniesienie Buildu 42 do stabilnej wersji gry będzie „kamieniem milowym” zarówno dla graczy, jak i twórców modyfikacji. Dotychczas użytkownicy testowych wydań musieli liczyć się z częstymi problemami z kompatybilnością zapisów czy modów po kolejnych aktualizacjach. Po premierze stabilnej wersji platforma ma stać się znacznie bardziej przewidywalna, co ułatwi rozwijanie fanowskich projektów.
Jednocześnie Build 42 po raz pierwszy trafi do szerokiego grona graczy, którzy do tej pory unikali eksperymentalnych wersji. Dzięki temu deweloperzy będą mogli zebrać znacznie więcej opinii oraz danych z długich, nieprzerywanych rozgrywek.

To jednak nie koniec planów studia. Po wydaniu niezbędnych poprawek twórcy zamierzają przygotować kolejną łatkę skupioną głównie na balansie i ulepszeniach późniejszych etapów rozgrywki, bazując na opiniach społeczności.
Następnie deweloperzy udostępnią społeczności swoje najnowsze narzędzia do tworzenia map (WorldZed i TileZed), a także wewnętrzny edytor animacji AnimZed.
Studio zapowiedziało również dalszy rozwój tłumaczeń przy zaangażowaniu społeczności (jakiś czas temu twórcy zrezygnowali z modelu lokalizacji opartego na współpracy z zewnętrznymi firmami). Okazuje się, że od czerwca gracze przetłumaczyli już ponad 1,3 miliona słów na 29 języków. Co ciekawe, studio The Indie Stone nadal poszukuje ochotników do tłumaczeń m.in. na język polski.
To nadal nie wszystko, gdyż przed końcem 2026 roku Project Zomboid otrzyma także specjalną aktualizację wspierającą Build 42. Skupi się ona przede wszystkim na optymalizacji, dalszym rozwijaniu wsparcia dla modów oraz implementacji funkcji i usprawnień, które nie zdążyły trafić do pierwszej stabilnej wersji Buildu 42.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.