Krążące w Internecie obrazki, które rzekomo pochodzą z czwartej odsłony cyklu Gothic, nie mają z tą produkcją nic wspólnego – oznajmiła dziś austriacka firma JoWooD Productions Software, która jest wydawcą programu.
Krążące w Internecie obrazki, które rzekomo pochodzą z czwartej odsłony cyklu Gothic, nie mają z tą produkcją nic wspólnego – oznajmiła dziś austriacka firma JoWooD Productions Software, która jest wydawcą omawianego programu.
Austriacy opublikowali dziś oświadczenie prasowe, w którym oficjalnie zaprzeczyli doniesieniom, że wspomniane wyżej ilustracje związane są z ich nowym produktem. Cztery obrazki pojawiły się na stronie niemieckiego studia Trinigy kilka tygodni temu, ale furorę zrobiły dopiero przed kilkoma dniami, gdy część serwisów rozpowszechniła je jako grafiki pochodzące z gry Gothic 4: Genesis, opracowywanej przez firmę Spellbound Studios.
Obrazki wzbudziły zainteresowanie gdyż prezentują tajemniczy projekt na PC i konsole, napędzany za pośrednictwem silnika Vision Engine – tego samego, którego w tworzeniu gry Gothic 4: Genesis używa firma Spellbound Studios. Fani powiązali te fakty i zaczęli podejrzewać, że ilustracje prezentują nowy produkt, ale jak się jednak dziś okazało, byli w błędzie...
Czwarta odsłona cyklu Gothic jest we wczesnym stadium produkcji i na razie nie ma mowy o tym, aby jakiekolwiek obrazki z gry ujrzały światło dzienne. Johannes Natterer z firmy JoWooD Productions Software dał ponadto do zrozumienia, że ich dzieło będzie przewyższać pod względem wizualnym to, co widać na krążących w sieci grafikach. Biorąc pod uwagę, że nie ma żadnych namacalnych dowodów na poparcie tego stwierdzenia, nie pozostaje nam nic innego jak uwierzyć Austriakowi na słowo.
A oto wszystkie cztery obrazki, które zmusiły firmę JoWooD Productions Software do zajęcia powyższego stanowiska:
GRYOnline
Gracze
Steam
1

Autor: Krystian Smoszna
Gra od 1985 roku i nadal mu się nie znudziło. Zaczynał od automatów i komputerów ośmiobitowych, dziś gra głównie na konsolach i pececie w przypadku gier strategicznych. Do szeroko rozumianej branży pukał już pod koniec 1996 roku, ale zadebiutować udało się dopiero kilka miesięcy później, kilkustronicowym artykułem w CD-Action. Gry ustawiły całą jego karierę zawodową. Miał być informatykiem, skończył jako pismak. W GOL-u od blisko dwudziestu lat, do 2023 pełnił funkcję redaktora naczelnego. Gra w zasadzie we wszystko, bez podziału na gatunki, dużą estymą darzy indyki. Poza grami interesuje się piłką nożną i Formułą 1, na okrągło słucha też muzyki ekstremalnej.