Założyciel Bulkhead Interactive zdradził kulisy współpracy z Tencentem. Okazuje się, że dla niewielkiego studia największym wyzwaniem nie był brak środków, lecz ich nadmiar.
Joe Brammer, założyciel i dyrektor generalny studia Bulkhead Interactive odpowiedzialnego za sieciową strzelankę Wardogs, udzielił obszernego wywiadu redakcji GamesIndustry.biz, w którym opowiedział o burzliwej historii firmy – od garażowych początków po współpracę z chińskim gigantem Tencent. Jak się okazuje, dostęp do ogromnych środków finansowych nie zawsze oznacza spełnienie marzeń dewelopera.
Bulkhead znalazło się w strukturach Tencentu w 2022 roku, po przejęciu przez Splash Damage (należące wcześniej do Leyou Technologies, wykupionego właśnie przez chińskiego giganta). Dla brytyjsko-niemieckiego studia oznaczało to wejście na zupełnie inny poziom finansowy i organizacyjny.
Pierwsze 12 miesięcy współpracy Brammer wspomina bardzo pozytywnie:
Pierwszy rok naszej współpracy z Tencentem był jak sen. To było coś w stylu: „Oto mnóstwo pieniędzy, idźcie i stwórzcie coś, powiedzcie nam, co to jest i dla kogo to sprzedajecie”. To było wspaniałe. Wtedy właśnie wyciągnęliśmy z tego najwięcej.
Po latach działania przy ograniczonych budżetach, sytuacja, w której pieniądze przestają być główną barierą, była dla zespołu czymś nowym. Jak jednak szybko się okazało, nadmiar środków również może generować problemy.
Brammer zdradził, że Bulkhead zaproponowało Tencentowi Wardogs – pierwszoosobową strzelankę na PC z budżetem szacowanym na 10–12 milionów funtów. Dla studia był to największy projekt w jego historii i ogromny krok naprzód. Z kolei chiński gigant patrzył na to zupełnie inaczej.
Mówili, że to dla nich za mało. W latach 2021/22 poinformowali wszystkich w Wielkiej Brytanii, że nie będą rozpatrywać żadnych gier o budżecie poniżej 50 milionów funtów… To nie było to, co chcieliśmy stworzyć. To było zbyt duże przedsięwzięcie – powiedział twórca.
Co ciekawe, jednym z bardziej nietypowych problemów, z jakimi musiało zmierzyć się Bulkhead, była kwestia… zbytniej oszczędności. Studio bowiem pracowało efektywnie, realizując założenia szybciej i taniej, niż przewidywało.
Z perspektywy dużej korporacji takie podejście wzbudzało jednak wątpliwości. Tencent był przyzwyczajony do sytuacji, w której większe projekty naturalnie pochłaniają ogromne środki. Tymczasem Bulkhead nie widziało potrzeby sztucznego zwiększania kosztów i konsekwentnie trzymało się bardziej oszczędnego modelu produkcji.
To zderzenie filozofii zarządzania pieniędzmi stało się jednym z kluczowych punktów zapalnych we współpracy.
Różnice nie dotyczyły wyłącznie finansów. Bulkhead wywodzi się ze środowiska indie, gdzie liczą się elastyczność, niewielkie zespoły i szybkie podejmowanie decyzji. Tencent natomiast funkcjonuje jak globalna korporacja, oparta na rozbudowanych strukturach i formalnych procesach.
W praktyce oznaczało to dla kierownictwa studia konieczność uczestniczenia w licznych spotkaniach i dostosowania się do korporacyjnego stylu zarządzania. Dla zespołu, który wcześniej działał w znacznie mniej sformalizowany sposób, było to trudne doświadczenie.
Zmuszano mnie do udziału w posiedzeniach zarządu. Zastanawiałem się, dlaczego to robimy. Nigdy nie chcieliśmy być częścią korporacji… Zastanawialiśmy się, czy nie powinniśmy po prostu odejść, założyć nową firmę i zacząć wszystko od nowa – wyjaśnił Brammer.
Ostatecznie różnice w podejściu do skali projektów i prowadzenia biznesu okazały się zbyt duże. Dla Tencentu Bulkhead było zbyt małym studiem, by realizować jego ambicje, natomiast dla samego zespołu wymagania koncernu były zbyt odległe od jego własnej wizji. Twórcy Wardogs stanęli wówczas przed bardzo realnym zagrożeniem likwidacji.
To, co wyróżnia tę historię, to sposób, w jaki zarząd podszedł do kryzysu. Zamiast ukrywać problemy, Brammer zdecydował się na pełną transparentność wobec zespołu. Pracownicy przez około rok wiedzieli, że firma może zostać zamknięta i byli zachęcani do rozważania innych ofert zatrudnienia. Mimo to wielu z nich zdecydowało się zostać i kontynuować pracę nad projektem.
Ostatecznie Bulkhead udało się znaleźć rozwiązanie. Studio nawiązało współpracę z Team17 oraz Everplay, tworząc nową strukturę pod szyldem Super Media Group. Ważnym elementem tej transformacji było zaangażowanie pracowników – część zespołu otrzymała udziały w firmie, co miało wzmocnić poczucie współodpowiedzialności za jej przyszłość.
Dzięki temu ekipa w dalszym ciągu może pracować nad Wardogs, które – wedle niedawnych informacji – ma zadebiutować we wczesnym dostępie pod koniec 2026 roku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.