Dodatek Charting the Unknown wprowadził do Crimson Desert gigantyczny obszar, którego rozmiar wprawia fanów w osłupienie. Podstawową wersję gry można sprawdzić za darmo na PS5 i XSX/S.
Świat Crimson Desert już w dniu premiery imponował rozmiarem, a przemierzenie wszystkich zakątków Pywel mogło pochłonąć setki godzin. Najwyraźniej jednak studio Pearl Abyss uznało, że to wciąż za mało. Wydany wczoraj dodatek Charting the Unknown znacząco rozszerzył granice dostępnego terytorium.
Aby zobrazować sobie skalę, z jaką mamy do czynienia, warto powołać się na dane serwisu Sportskeeda, według których mapa podstawowego Crimson Desert obejmowała około 200 kilometrów kwadratowych, z czego mniej więcej 150 km2 stanowiły tereny możliwe do eksploracji.
Tymczasem, według szacunków społeczności, łączna powierzchnia obszaru wprowadzonego do Crimson Desert wraz z dodatkiem Charting the Unknown ma być ponad dwukrotnie większa od obszaru znanego z „podstawki”.
Największą część nowego terytorium stanowi Wielki Ocean Pywel, rozciągający się daleko poza dotychczasową linię brzegową, ale rozszerzenie nie ogranicza się wyłącznie do ogromnego akwenu. Twórcy dodali również nowe obszary na północ i południe od pierwotnej mapy.
Skala zmian wywołała niemałe poruszenie wśród fanów Crimson Desert. Na Reddicie dużą popularność zdobył wpis prezentujący porównanie mapy sprzed premiery dodatku i po niej.
Biorąc pod uwagę rozmiar mapy, wydaje się, że jest ona 2,5 razy większa niż poprzednio – zauważył jeden z internautów.
To więcej oceanu niż tego cholernego kontynentu. Nigdy, przenigdy nie ukończę tej gry – dodał kolejny.
Jak udaje im się tak szybko tworzyć tak ogromne i funkcjonalne otwarte światy, podczas gdy inni deweloperzy ledwo są w stanie opracować w tym samym czasie jeden element kosmetyczny? – dziwił się następny.
Co istotne, nowe obszary wodne nie służą jedynie do podziwiania widoków. Pearl Abyss przygotowało bowiem szereg aktywności związanych z morską eksploracją. Gracze mogą żeglować pomiędzy wyspami, odkrywać podwodne ruiny i poszukiwać zatopionych skarbów.
Rozszerzenie wprowadziło ponadto piracką linię zadań w okolicach Delesiyi, której ukończenie odblokowuje możliwość budowania statków. Nie zabrakło też możliwości zakładania własnych twierdz na wyspach czy specjalistycznego sprzętu pozwalającego dłużej przebywać pod wodą.
Nowości te sprawiły, że część graczy zaczęła porównywać Crimson Desert do takich produkcji, jak The Legend of Zelda: The Wind Waker czy Assassin's Creed IV: Black Flag. Nie wszyscy podzielają jednak ten entuzjazm. Pojawiają się również głosy, że samo powiększenie mapy nie musi oznaczać ciekawszej eksploracji.
To po prostu woda z małymi wyspami – czytamy w jednym z komentarzy.
Co ciekawe, w dyskusjach pojawiły się także porównania do nadchodzącego GTA 6. Według najnowszych doniesień mapa nowej produkcji Rockstara ma być ponad dwukrotnie większa od tej z piątej odsłony serii, czyli powinna zajmować około 150–160 km2. To z kolei oznacza, że świat Crimson Desert po premierze rozszerzenia może być znacznie większy od tego, co prawdopodobnie zaserwuje nam Rockstar Games.
Warto również wspomnieć, że z okazji premiery Charting the Unknown studio Pearl Abyss przygotowało niespodziankę dla osób, które nie miały jeszcze okazji odwiedzić Pywel. Od 29 października do 6 stycznia można bowiem bezpłatnie wypróbować Crimson Desert przez 5 godzin. Oferta dotyczy posiadaczy PS5 z aktywną subskrypcją PlayStation Plus Premium lub Deluxe oraz wszystkich użytkowników konsol Xbox – niezależnie od tego, czy opłacają abonament Game Pass.
Wersja próbna obejmuje wyłącznie podstawową edycję gry, bez zawartości najnowszego rozszerzenia. Co istotne, postępy poczynione podczas zabawy można przenieść do pełnej wersji gry po jej zakupie. Należy jednak pamiętać, że pięciogodzinny limit jest jednorazowy i nie można go zresetować poprzez rozpoczęcie nowej rozgrywki.
Sam dodatek Charting the Unknown zebrał już na Steamie 290 recenzji, z których 74% jest pozytywnych.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
Steam
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.