Giełda kryptowalut Binance padła ofiarą największego ataku hakerskiego w historii branży. Przestępcy wyprowadzili aktywa o wartości 6,3 miliarda dolarów, a większość operacji przeprowadzili w zaledwie 20 minut. Podejrzenia padły na hakerów z Korei Północnej.
29 października doszło do rekordowej kradzieży kryptowalut. Celem cyberprzestępców była giełda Binance, z której portfeli wyprowadzono aktywa o wartości około 6,3 miliarda dolarów. Jak informuje WIRED, większość środków zniknęła w ciągu zaledwie 20 minut. Atak przeprowadzono jednocześnie w wielu sieciach blockchain, co utrudniło jego powstrzymanie.
Według analizy firmy TRM Labs cyberprzestępcy rozpoczęli przygotowania co najmniej 36 godzin przed kradzieżą. W tym czasie testowali mechanizmy, które następnie wykorzystali do przejęcia kontroli nad portfelami Binance.
Właściwy atak rozpoczął się 29 października około godziny 22:05 czasu polskiego. W ciągu następnych 20 minut hakerzy wyprowadzili większość z 6,36 miliarda dolarów, wykorzystując portfele działające w dziesięciu sieciach blockchain. Największe straty odnotowano w Ethereum, Bitcoinie oraz Tron. Część nieautoryzowanych transferów była kontynuowana jeszcze przez kilka godzin.
Szczególnie interesujący jest sposób przeprowadzenia kradzieży. W przypadku jednego z portfeli Ethereum przestępcy wykorzystali mechanizm umożliwiający przekazanie kontroli nad jego działaniem inteligentnemu kontraktowi. Przygotowali wcześniej 50 autoryzacji, z których jedna pozwoliła uruchomić złośliwy kod. Pojedyncza transakcja, wykonana nieco ponad trzy minuty później, przeniosła na adres kontrolowany przez napastników 167 464 ETH oraz 63 rodzaje tokenów.
Binance potwierdziło incydent, wskazując, że jego początkiem mogło być przejęcie laptopa jednego z inżynierów DevOps. Pozwoliło to uzyskać dostęp do infrastruktury służącej do obsługi transakcji. Giełda zaznaczyła jednak, że śledztwo nadal trwa i nie znaleziono dowodów na wyciek prywatnych kluczy portfeli.
Firma TRM Labs z dużą pewnością przypisuje atak grupie TraderTraitor, powiązanej z Koreą Północną. To ci sami cyberprzestępcy, których amerykańskie FBI oskarżyło o kradzież 1,5 miliarda dolarów z giełdy Bybit w lutym 2025 roku. Tym razem skala operacji była ponad czterokrotnie większa.
Binance rozpoczęło współpracę z organami ścigania i firmami zajmującymi się analizą blockchainu. Dzięki szybkiej reakcji udało się zamrozić aktywa o wartości około 3 miliardów dolarów. Nie oznacza to jednak, że wszystkie zostały już odzyskane.
Giełda tymczasowo wstrzymała wpłaty i wypłaty kryptowalut, zapewniając jednocześnie, że użytkownicy nie poniosą strat finansowych. Brakujące środki mają zostać pokryte z funduszu bezpieczeństwa SAFU oraz własnych zasobów przedsiębiorstwa.
Kradzieże kryptowalut nie są nowym zjawiskiem. W 2021 roku z giełdy BitMart zniknęły tokeny o wartości prawie 200 milionów dolarów. W tym samym roku głośno było również o hakerze, który ukradł ponad 600 milionów dolarów z Poly Network, a następnie zdecydował się zwrócić pieniądze.
Najnowszy incydent pokazuje jednak, jak bardzo wzrosła skala zagrożenia. Wystarczyło kilkadziesiąt minut, żeby przeprowadzić operację, którą analitycy uznają za największą kradzież kryptowalut w historii.

Autor: Adam Kusiak
Współpracę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2011 roku jako redaktor w działach Newsroom i Encyklopedia; obecnie senior SEO specialist wspierający serwisy grupy Webedia Poland. Uwielbia symulatory lotnicze i gry strategiczne, w które zagrywał się jeszcze w latach 90. na Amidze 500; naturalnie jego ulubionym studiem jest MicroProse, zaś ulubionym twórcą – Sid Meier. Stanowi także chodzącą encyklopedię sprzętu wojskowego. Ukończył specjalizację amerykanistyka na Wydziale Stosunków Międzynarodowych na Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Na portalu X pisze o strategiach jako tbonewargames.