Skyblivion mierzy się z nieoczekiwanymi problemami. Moderzy weszli w spór prawny z byłym członkiem zespołu, który zarzuca im nieuczciwe zagrywki.
Zespół modderskiego projektu Skyblivion poinformował, że były wolontariusz (jego imię i nazwisko nie zostały podane do informacji publicznej), który przyczynił się do rozwoju projektu, grozi im krokami prawnymi. Według twórców powodem sporu jest dekompilacja części jego pracy, a groźby obejmują żądanie podania prawdziwych imion, nazwisk i adresów domowych liderów zespołu.
Jak wyjaśnili twórcy, po odejściu wolontariusza kilkakrotnie rozmawiali z nim o dalszym wykorzystaniu jego pracy. Głównym punktem zapalnym miała być dekompilacja części jego kodu. Zespół tłumaczy, że był to konieczny krok, aby zachować funkcjonalność i móc naprawiać błędy w systemach, które już działały w projekcie, po tym jak odebrano dostęp do oryginalnego repozytorium kodu źródłowego. Mimo prób dogadania się spór miał przeobrazić się w groźby prawne. Zespół ocenia żądanie imion i adresów liderów jako niedopuszczalne.
Twórcy zapewniają, że po konsultacji z prawnikami są pewni praw do zabezpieczenia przesłanego kodu. Mimo to, by ograniczyć stres pozostałych wolontariuszy pracujących nad Skyblivion i zakończyć sprawę, usunęli kod byłego współpracownika i przebudowali oraz ulepszyli system od podstaw. Mimo to groźby mają się nasilać.
Zespół prosi graczy, by nie robić z tej sytuacji „polowania na czarownice”, i deklaruje, że życzy byłemu wolontariuszowi jak najlepiej oraz liczy na szybkie rozwiązanie sporu, aby wrócić do przygotowań do planowanej premiery Skyblivion.
Według ostatnich informacji debiut moda miał odbyć się jeszcze w 2026 roku. Nie wiadomo, czy spór prawny doprowadzi do dalszego opóźnienia.
GRYOnline
Gracze
Steam
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.