Decyzja Sony o rezygnacji z płyt nie pozostała bez reakcji polityków. W Meksyku deputowana Iraís Reyes aktywnie walczy o prawa graczy, także tych mniej zamożnych.
Iraís Reyes ponownie stanęła po stronie graczy i wraz z senatorem Luisem Donaldo Colosio złożyła skargę na Sony do meksykańskiego urzędu ochrony konkurencji: Krajowej Komisji Antymonopolowej. Polityczka wskazuje na problemy, które pojawią się, gdy Sony zakończy wydawanie gier na płytach na początku 2028 roku. Gracze przestaną posiadać kupione gry, a mniej zamożne osoby stracą łatwy dostęp do tańszych gier.
O Iraís Reyes gracze mogli usłyszeć w 2025 roku, gdy skutecznie działała przeciwko wprowadzeniu 8-procentowego podatku na „brutalne gry”. Polityczka powoływała się na badania wskazujące, że nie ma dowodów, by to gry wideo wywoływały agresję wśród graczy. Oboje politycy wzięli na cel Sony oraz decyzję firmy o zaprzestaniu sprzedaży gier na płytach:
Dzisiaj złożyliśmy skargę na Sony do Krajowej Komisji Antymonopolowej. Od 2028 roku PlayStation przestanie wydawać gry na fizycznych nośnikach. Ich cyfrowy sklep stanie się jedynym kanałem dystrybucji w Meksyku: z cenami i warunkami narzucanymi wyłącznie przez Sony, bez jakiejkolwiek możliwości odsprzedaży, pożyczania czy wymiany.
Senator Colosio zwrócił uwagę, że gracze będą musieli płacić tak, jakby kupowali gry na własność, gdy dostają „prawa zwykłego najemcy". Zaś Reyes określiła Sony jako „pana i władcę", ponieważ wydawca będzie miał kontrolę wręcz nad wszystkim: konsolami, sklepem, dystrybucją i cenami. Konkurencja nie będzie istniała, co dotknie graczy niedysponujących dochodami pozwalającymi na kupno gier w sklepie Sony. Używane fizyczne kopie były alternatywą.
Pozostaje też kwestia internetu, ponieważ w Meksyku szybkie i stabilne łącze nie jest czymś dostępnym w skali całego kraju. W sytuacji, gdy gry ważą ponad 100 GB, pobranie całego tytułu może zająć dłużej niż instalowanie plików z płyty. Kłopoty będą mieli nie tylko gracze, gdyż Iraís Reyes dodaje, że deweloperzy także znajdą się w gorszym położeniu:
Pozbawieni tradycyjnej sieci sprzedaży, deweloperzy będą całkowicie zdani na prowizje i warunki dyktowane przez Sony, byle tylko w ogóle dotrzeć do swoich odbiorców.
Na przestrogę senator Colosio podał fakt usunięcia około 500 filmów z bibliotek graczy, którzy wcześniej te produkcje kupili. To pokazuje, że żadna gra nie jest bezpieczna, jeśli posiadamy wyłącznie wydanie cyfrowe.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.