Meta celowo ignorowała doniesienia dotyczące krzywdzenia dzieci na Facebooku i Instagramie. Według zeznań jednego ze świadków, Mark Zuckerberg nie odpowiadał na przekazywane mu zgłoszenia.
Metę może czekać wypłata wielomiliardowego odszkodowania oraz całkowite przebudowanie modelu biznesowego, jeśli kolejne zeznania będą wskazywały na rażące błędy, jak słowa Arturo Béjara. Były inżynier ds. bezpieczeństwa Mety ujawnił szczegóły dotyczące zarządzania zgłoszeniami wysyłanymi przez osoby nieletnie oraz zdradził, że Mark Zuckerberg ignorował jego prywatne maile w tej sprawie.
W sądzie federalnym w Oakland w stanie Kalifornia trwa proces wytoczony Mecie, w który zaangażowanych jest 29 prokuratorów. Korporacja jest oskarżona o celowe ignorowanie kwestii bezpieczeństwa nieletnich na platformach społecznościowych, żeby zmaksymalizować zyski między innymi z reklam. Zdaniem byłego inżyniera Mety faktycznie do tego dochodziło.
Arturo Béjar zeznał w sądzie, że Meta stosowała taktykę przemilczania problemu. Inżynier zaczął badać sprawę na własną rękę, gdy zauważył, że jego nastoletnia córka jest napastowana i obrażana na Instagramie. Otrzymywała również niestosowne zdjęcia, a ich zgłaszanie nie przynosiło skutków. Béjar miał regularnie informować kierownictwo Mety o zagrożeniu, w tym Marka Zuckerberga, do którego wysyłał maile w 2021 roku.
Inżynier miał informować CEO Mety o spływających zgłoszeniach dotyczących szkodliwych treści oraz pogarszającego się samopoczucia nastoletnich użytkowników Facebooka i Instagrama. Odpowiedź nigdy nie nadeszła.
Arturo Béjar powołał się przy tym na wewnętrzne statystyki firmy. Wynikało z nich, że 51% nastolatków miało doświadczyć szkodliwych sytuacji w ciągu ostatnich 7 dni, ale tylko 0,02% niebezpiecznych treści było usuwanych. Tym oskarżeniom zaprzeczył prawnik Mety, Paul Schmidt. Stwierdził on, że firma posiada narzędzia wsparcia użytkowników i usunęła ponad milion kont należących do osób poniżej 13. roku życia.
Proces jeszcze trwa, ale jeśli kolejne zeznania ujawnią rażące błędy, podobnie jak słowa Arturo Béjara, to wyrok prawdopodobnie będzie niekorzystny dla Mety. Dziennik The Guardian szacuje, że w grę wchodzi odszkodowanie w wysokości 200 miliardów dolarów, co odpowiada rocznym przychodom korporacji.
Prawdopodobnie wymagana będzie także zmiana działania aplikacji i koniec z tak zwanym „nieskończonym przewijaniem”, które pozwala maksymalizować zyski z reklam. Warto przy tym pamiętać, że w tym roku Meta przegrała jeden proces, co skończyło się wypłatą 4,2 miliona dolarów odszkodowania dla nastolatki, która uzależniła się od mediów społecznościowych.
Więcej:Gdy bańka AI pęknie, tańsze karty graficzne będą marnym pocieszeniem

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.