Naukowcy opracowali rewolucyjne miniaturowe statki, które surfują w warstwie atmosfery, która jest niedostępna dla samolotów i satelitów.
Badacze odkryli, w jaki sposób maszyny mogłyby poruszać się w mezosferze. Atmosfera jest tam za rzadka dla samolotów i zbyt gęsta dla satelitów, dlatego obecnie jest ignorowana przez inżynierów. Wkrótce może się to zmienić, a wynaleziona technologia mogłaby sprawdzić się także w kwestii eksploracji Marsa. Za wszystkim stoi światło słoneczne.
Mezosfera jest trzecią warstwą atmosfery ziemskiej licząc od powierzchni naszej planety. Nie zachodzą w niej istotne zjawiska pogodowe i jest pomijana ze względu na specyficzne, trudne warunki w niej panujące. Z jednej strony atmosfera jest zbyt rzadka dla samolotów, żeby utrzymać się w locie. Natomiast dla satelitów zbyt gęsta, co grozi zahamowaniem ich ruchu wokół globu.
Naukowcy wynaleźli jednak nowy statek powietrzny, który jest w stanie poruszać się w mezosferze. Konstrukcja składa się z dwóch cienkich i oddalonych od siebie warstw zbudowanych z tlenku glinu i chromu. Ich powierzchnia przypomina plastry z dużą liczbą niewielkich porów. Przez górną warstwę wpada światło słoneczne, a dolna je absorbuje.
Dół maszyny nagrzewa się mocniej, wymuszając przepływ gazu przez pory na dół. Ta różnica ciśnień tworzy siłę nośną, która wprawia konstrukcję w ruch i pcha statek w górę. Konstrukcję testowano w warunkach laboratoryjnych, gdzie symulowano warunki w mezosferze. Statek mający średnicę 6 centymetrów byłby w stanie udźwignąć miniaturowy układ fotowoltaiczny i przyrządy do transferu danych na Ziemię.
Rozwinięcie tej technologii ma kilka zastosowań. Wysłanie sprzętu monitorującego wyżej, niż mogą wzlecieć balony, pozwoli na dokładniejszą obserwację górnych warstw atmosfery. Dodatkowo inżynierowie mogą na przykład zbudować nowy system nadajników komunikacyjnych dla lotnictwa. Poza tym warunki atmosferyczne Marsa przypominają to, co zachodzi w mezosferze. To pozwoliłoby naukowcom zbadać niebo nad Czerwoną planetą.
1

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.