Otwieranie zamków w Gothic Remake potrafi zająć naprawdę sporo czasu. Trudność systemu niektórym bardzo przypadł do gustu, a niektórzy już zaczęli go omijać.
Twórcy Gothic Remake postanowili nieco zmodyfikować i ulepszyć jedną z mechanik z oryginału. Mowa tu o otwieraniu zamków, które w pierwotnej wersji RPG-a było często zmorą wielu graczy. Nowe podejście do tego elementu miało to zmienić, ale opinie na jego temat są podzielone. Fani potrafią zarówno uwielbiać, jak i nienawidzić nową minigierkę.
Bo jak właściwie wygląda teraz otwieranie zamków? Przede wszystkim nie musimy tego już robić na ślepo, zapisując sobie kombinacje na kartce jak w oryginale. Zamiast tego twórcy zmienili system w minigierkę wyświetlającą przed nami „płytki” z licznymi otworami, które musimy dopasować do siebie w odpowiedni sposób. Celem jest, aby bolce wyskoczyły w odpowiednich miejscach z każdej z „płytek”.
Brzmi skomplikowanie? To dobrze, bo takie jest. Właściwie każde otwieranie zamka to osobna zagadka logiczna. Tak radykalne podejście sprawiło zaś, że mechanika spotkała się z bardzo podzielonym odbiorem wśród fanów. Niektórzy uważają ją za najlepsze przedstawienie trudności otwierania zamków w historii gier komputerowych. Dla innych to zaś najbardziej irytująca część Gothica, która doprowadza ich do szału za każdym razem.
Naprawdę uważam, że to najlepszy system otwierania zamków, jaki kiedykolwiek widziałem w grach komputerowych. Tak, zajmuje sporo czasu, ale jest bardzo satysfakcjonujący, gdy już się uda, a do tego immersyjny i trzymający w napięciu, bo możesz zostać przyłapany, jeśli męczysz się z zamkiem zbyt długo.
Uważam, że jest okropny. Jeśli chcesz otworzyć większość skrzyń i nie korzystasz z gotowego rozwiązania, to spędzisz więcej czasu przed tym ekranem (otwierania zamków – przyp. red.) niż przy czymkolwiek innym w grze. Myślę nawet czy nie skorzystać z moda na to, bo to po prostu tak męczące z setkami zamków.
Oryginalna mechanika polegała jedynie na zapamiętywaniu kierunków. Teraz to prawdziwa mini-gierka. Też nie znosiłem jej na początku, ale teraz jakoś ją polubiłem.
Dla niektórych system ten okazał się na tyle trudny, że uznali go za najbardziej wymagającego „bossa” w grze. Nie ma się więc co dziwić, że aktualnie najpopularniejszą modyfikacją do gry w serwisie Nexus Mods jest Unlock all chests and doors. Jego prosta nazwa od razu mówi, czego możemy się po nim spodziewać. Na ten moment pobrano go już ponad 33 tysiące razy. Zaledwie dwa miejsca za nim jest z kolei Lockpick Settings, czyli mod, który pozwala nie tylko na pomijanie mechaniki, ale także jej dostosowywanie do własnych wymagań.
Czy w takim razie deweloperzy przesadzili z poziomem trudności tego elementu? A może tak jak niektórzy, uważacie, że to świetne i realistyczne przedstawienie lockpickingu?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.