Kolejki górskie, statek piracki, diabelski młyn, zjeżdżalnia wodna z sera i maskotki zabawiające kolejkę do kasy. Rides & Relics wygląda jak pełnoprawna gra o zarządzaniu lunaparkiem - i trudno się oprzeć wrażeniu, że nią po prostu jest, tylko wydaną jako DLC.
Two Point Studios zapowiedziało nowy dodatek do Two Point Museum - Kolejki i relikwie, w oryginale Rides & Relics. Premiera 8 października na PC (Steam, Epic Games Store), PlayStation 5 i Xboksie Series X/S, wersja na Switcha 2 ma trafić do sklepów później. Cena to 9,99 funta, czyli standardowa stawka za dodatki do tej serii. Polskiej kwoty jeszcze nie podano, ale poprzedni dodatek, Arty-Facts, kosztuje na Steamie 45 zł.
Punktem wyjścia są Ogrody Riquetti - opuszczony park rozrywki, który, cytując opis, „stoi ciemny, zardzewiały i pozbawiony gości". Naszym zadaniem jest postawienie go z powrotem na nogi i przerobienie na - jak ujmuje to polski opis na Steamie - „rozrywkozeum", czyli połączenie muzeum z parkiem rozrywki. Zawartość wygląda tak:
Do tego dochodzi nowy wskaźnik „Thrill", czyli poziom emocji gości - obok znanych z podstawki Buzz i Knowledge. Im wyższy, tym dłużej zwiedzający zostają w parku, więcej wydają w sklepiku i chętniej wrzucają pieniądze do puszki na datki.
Gdyby ktoś podał mi powyższą listę bez kontekstu, obstawiałbym zapowiedź osobnej gry. I nie jestem w tym odosobniony - serwis VGC nazwał to wprost nowym Theme Parkiem we wszystkim poza nazwą. Powód jest prosty i kryje się w życiorysach.
Two Point Studios założyli w 2016 roku Ben Hymers, Mark Webley i Gary Carr. Dwaj ostatni to weterani Bullfrog Productions - tego samego Bullfroga, który w 1994 roku wypuścił Theme Parka, a trzy lata później Theme Hospital. Webley był programistą przy Theme Parku, a przy Theme Hospital pełnił już funkcje projektanta, producenta i szefa projektu. Carr, szósty pracownik w historii Bullfroga, odpowiadał w studiu za grafikę - był głównym grafikiem Powermongera i Populous II, pracował też przy Theme Parku, a do Theme Hospital wrócił już jako główny projektant i grafik prowadzący.
Po Bullfrogu obaj trafili do Lionhead: Webley współtworzył studio i w 2012 roku stanął na jego czele, a Carr był tam dyrektorem kreatywnym. Gdy Microsoft zamknął Lionhead w 2016 roku, założyli własne. Cała dotychczasowa działalność ich studia to w praktyce odtwarzanie własnej młodości: Two Point Hospital z 2018 roku był duchowym spadkobiercą Theme Hospital, potem doszły Two Point Campus i Two Point Museum. Brakowało dokładnie jednego elementu układanki - i gracze dopominali się o niego od ośmiu lat.
Rides & Relics to więc moment, na który fani czekali od premiery pierwszej gry studia. Z jednym haczykiem: żeby zagrać, trzeba mieć Two Point Museum. Powrót do gatunku, który ci ludzie właściwie wymyślili, przychodzi nie jako osobna produkcja z własną oprawą i kampanią marketingową, tylko jako dodatek za 45 zł doklejony do gry o muzeum.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że Rides & Relics nie udaje osobnej gry - wciska lunapark do muzeum i robi z tego mechanikę. Mamy więc budować rollercoastery w pobliżu eksponatów, które w podstawce trzeba chuchać i dmuchać, żeby się nie rozsypały. Zderzenie „zabytkowa gablota" z „statek piracki wahający się pięć metrów obok" jest dokładnie tym rodzajem żartu, na którym stoi cała seria - podobnie zresztą jak serowa zjeżdżalnia, bo ser to w Two Point County bieżący gag od pierwszej gry.
Warto dodać, że podstawka ma się dobrze. Two Point Museum ukazało się 5 marca 2025 roku i w naszej recenzji uznaliśmy je za najlepszą odsłonę serii. Rides & Relics będzie czwartym dużym dodatkiem - po Fantasy Finds, Zooseum i Arty-Facts - co jak na półtora roku od premiery jest tempem całkiem przyzwoitym.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Bartula
W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.