Recenzja The Blood of DawnwalkerInteraktywna mapa Gothic RemakePoradnik do DawnwalkeraWszystko o Wiedźmin 3: Dziki Gon - Remaster
Szukaj...
Kolorystyka
Wyświetlanie

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl
2
2

Henry Cavill - największy growy nerd Hollywood zrobi grę wideo

Google ogłosiło współpracę z aktorem, którego pół internetu zna jako największego growego nerda Hollywood. W listopadzie Cavill ma zbudować grę na nowym Googlebooku. Co to będzie za produkcja? Tego nie wie jeszcze nikt.

Henry Cavill - największy growy nerd Hollywood zrobi grę wideo, źródło grafiki: Google.
Henry Cavill - największy growy nerd Hollywood zrobi grę wideo Źródło: Google.

Wiadomość ta pojawiła się wczoraj na oficjalnym blogu Google’a. Firma poinformowała, że Henry Cavill testuje od pewnego czasu Googlebooka (nową kategorię laptopów koncernu) i że w listopadzie „razem z Google" zbuduje na nim grę wideo. W materiałach promocyjnych artysta pracuje na HP Googlebooku 14, a Google przedstawia go jako „aktora, producenta i entuzjastę technologii" mającego pasję do gier i fantasy. Przy okazji koncern wylicza, czym chce się pochwalić: synchronizacją z telefonem, dyktowaniem tekstu przez narzędzie Rambler i Antigravity, czyli swoją platformą do programowania z pomocą agentów AI.

Sam Cavill wypowiada się w tonie, który każdy rozpozna z dowolnej innej kampanii marketingowej. Mówi, że zaciekawiło go to, „co robią z Googlebookiem i wszystkimi tymi nowymi, zintegrowanymi narzędziami", więc poprosił o możliwość sprawdzenia sprzętu przed premierą i uważa, że może to być „początek czegoś naprawdę wyjątkowego". Postępy mają relacjonować konto Androida na Instagramie i specjalna strona kampanii.

A teraz lista rzeczy, których nie ogłoszono

I tu zaczyna się właściwa treść tej zapowiedzi, czyli jej brak. Nie podano:

  1. gatunku gry ani żadnego zarysu fabuły;
  2. silnika ani narzędzi, na których produkcja miałaby powstać (Antigravity pojawia się we wpisie jako funkcja Googlebooka, a nie jako technologia tego projektu);
  3. tego, kto konkretnie będzie nad nią pracował, bo wiadomo tylko, że Cavill robi to „razem z Google",
  4. skali projektu: czy mówimy o czymś, w co da się zagrać przez pięć minut w przeglądarce, czy o czymkolwiek większym;
  5. tego, czy gra w ogóle trafi do ludzi, czy zobaczymy wyłącznie materiał wideo z procesu;
  6. konkretnej daty, bo wiemy tylko, że produkcja powstanie „w listopadzie".

Mówiąc wprost: to nie jest zapowiedź gry, tylko kampanii reklamowej, w której będzie ona rekwizytem. Co samo w sobie nie musi być złe. Pytanie tylko, co faktycznie powstanie.

Czym jest Googlebook?

Dla porządku, bo sprzęt nie trafił jeszcze nawet do sklepów – Googlebooka Google zapowiedziało 12 maja jako następcę Chromebooków. System ten jest zbudowany na technologii Androida z pulpitowymi fundamentami zapożyczonymi z ChromeOS-a, a całość firma reklamuje głęboką integracją z Google Gemini. Ma to być sprzęt z wyższej półki, a nie tani laptop do szkoły.

Przedsprzedaż ruszyła 21 września; do sklepów w USA Googlebook trafi 4 października, a dzień później pojawi się w elektromarketach w Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Niemczech i Australii. Pięć modeli od Acera, ASUS-a, Della, HP i Lenovo kosztuje od 899 do 1299 dolarów, a HP, na którym pracuje Cavill, należy do trzech najdroższych. Urządzenie ma charakteryzować się procesorem Intel Core Ultra trzeciej generacji albo Snapdragon X Elite, ekranem o rozdzielczości do 2.8K (w większości modeli typu OLED), jednostkami NPU o mocy ponad 45 TOPS, a producent obiecuje do dziesięciu lat aktualizacji. Nakład pierwszych partii wyczerpał się w ciągu kilku dni od startu przedsprzedaży.

Największy nerd w Hollywood

Wybór twarzy omawianego projektu z marketingowego punktu widzenia wydaje się bezbłędny, bo growe CV Cavilla jest prawdziwe i nikt mu go nie dorobił na potrzeby kampanii. W Warhammera gra on od dziesiątego roku życia, a podczas lockdownu publicznie wrócił do malowania figurek. Ten świat „wyłazi z niego” zresztą na każdym kroku, nawet przy grillu. W lipcu Cavill pochwalił się na Instagramie nową wędzarnią, a fani od razu wypatrzyli na niej symbol Adeptus Custodes, czyli osobistej gwardii Imperatora i jego ulubionej armii. Pod koniec wywiadu w czasie WitcherConu wskazał żyrandol w dekoracji serialu i wyznał, że na planie przez cały czas przygryzał język, bo nikt poza nim nie złapałby skojarzenia z Blackstone Fortress. Do tego dochodzi legendarna historia o tym, jak omal nie przegapił telefonu w sprawie roli Supermana, bo akurat uczestniczył w rajdzie w World of Warcraft, a także fakt, iż postać aktora trafiła do jednego z dodatków do Total War: Warhammer II. No i Wiedźmin 3, którego, jak sam mówił, ukończył kilka razy.

Od grudnia 2022 roku Henry Cavill jest też zaangażowany w adaptację Warhammera 40,000 dla Amazona, w której ma zagrać i którą współprodukuje, a po długiej ciszy wokół projektu w lipcu przyszły wreszcie konkrety: Amazon zaangażował Mike’a Flanagana, twórcę Nawiedzonego domu na wzgórzu i Doktora Sna, który ma przejść do pisania scenariusza. Trudno więc o kogoś, kogo growa społeczność darzyłaby większą sympatią.

Pamiętacie, jak składał peceta?

Jest jednak jeden materiał, który w kontekście dzisiejszej zapowiedzi trzeba przypomnieć koniecznie. W lipcu 2020 roku Cavill wrzucił na Instagram nagranie, na którym składa własny komputer do grania, i to nie byle jaki jak na 2020 rok, bo z Ryzenem 9 3900X, GeForce’em RTX 2080 Ti na pokładzie. Filmik opatrzył podpisem, który do dziś krąży po sieci: „Ten rodzaj materiału nie jest dla każdego… zalecana jest ostrożność przy oglądaniu. Możecie zobaczyć wiele części, których wcześniej nie widzieliście".

Nagranie obiegło wtedy cały internet i zrobiło z aktora nieoficjalnego patrona pecetowców, bo nie było w nim ani grama pozy. Cavill montował podzespoły powoli, ostrożnie, dokładnie tak, jak robi to ktoś, kto naprawdę boi się ułamać pin w procesorze. To wtedy przestał być „aktorem, który podobno gra" i stał się jednym z nas.

Co tym razem „zmajstruje” Cavill?

Czy i tym razem znany artysta podbije Internet i serca graczy/nerdów? Zobaczmy. Jeśli faktycznie usiądzie i zrobi choćby prostego, ale wciągającego „indyczka”, to pewnie tak. Jeżeli zaś Google uraczy nas korporacyjną sesją zdjęciową z produktem, gdzie rola aktora ograniczy się do wpisania kilku poleceń do Gemini i pochwalenia się wynikiem, to… No cóż. Pożyjemy, zobaczymy.

2

Przemysław Bartula

Autor: Przemysław Bartula

W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.

Diablo 5 „nie będzie gotowe na wiosnę 2029 roku”, twórca PoE nie ma wątpliwości. Nie pomogą nawet „pieniądze Blizzarda”

Następny
Diablo 5 „nie będzie gotowe na wiosnę 2029 roku”, twórca PoE nie ma wątpliwości. Nie pomogą nawet „pieniądze Blizzarda”

Wydali krocie, a nie mogą grać. Wyczekiwane RPG z otwartym światem ma duże problemy. Aion 2 nie było gotowe na szturm graczy

Poprzedni
Wydali krocie, a nie mogą grać. Wyczekiwane RPG z otwartym światem ma duże problemy. Aion 2 nie było gotowe na szturm graczy

GRYOnline.pl:

Facebook GRYOnline.pl Instagram GRYOnline.pl X GRYOnline.pl TikTok GRYOnline.pl Podcast GRYOnline.pl LinkedIn GRYOnline.pl Forum GRYOnline.pl

tvgry.pl:

YouTube tvgry.pl TikTok tvgry.pl Instagram tvgry.pl Discord tvgry.pl Facebook tvgry.pl