Drugi sezon Wardogs spotkał się ze sporą krytyką graczy przez m.in. premie dla jednej z frakcji oraz zbyt szybkie odblokowywanie potężnych pojazdów. Studio Bulkhead od razu zareagowało.
Wczoraj wystartował drugi sezon Wardogs. Studio Bulkhead z pewnością miało powody do dumy, patrząc na spore zainteresowanie grą. Choć aktywność graczy była imponująca, znacznie gorzej prezentuje się odbiór drugiego sezonu. Ostatnie recenzje na Steamie są mieszane, a gracze wytykają istotne problemy.
Jednym z głównych powodów niezadowolenia są dodatkowe nagrody dla frakcji Lonestar, czyli niebieskiej drużyny. Twórcy postanowili przyznawać jej bonusy do gotówki i punktów doświadczenia, aby zachęcić więcej osób do wybierania tej strony konfliktu. Wcześniej Lonestar zmagało się bowiem z niższym współczynnikiem zwycięstw i mniejszą popularnością.
Pomysł nie przypadł jednak do gustu sporej części graczy. Wielu uważa, że jest to niewłaściwe rozwiązanie problemu. Poskutkowało ono sytuacjami, w których gracze opuszczają kolejki, jeśli nie trafiają do drużyny oferującej dodatkowe nagrody. To przekłada się na wydłużenie czasu oczekiwania na mecze.
To była dobra gra, dopóki deweloperzy nie podjęli durnej decyzji o wzmocnieniu jednej konkretnej drużyny. Mecze zaczynają się teraz z większym opóźnieniem, ponieważ gracze po prostu wychodzą z lobby, jeśli nie trafią do drużyny, która otrzymuje dodatkowe nagrody za wykonywanie tych samych zadań. Kto by pomyślał, że faworyzowanie jednej drużyny sprawi, że będzie ona z łatwością dominować w każdym meczu?
Kontrowersje wzbudza również system progresji. Wraz z rozpoczęciem drugiego sezonu gracze musieli ponownie rozwijać swoje postacie i odblokowywać wyposażenie. Na wolną progresję narzekają przede wszystkim osoby, mające mniej czasu na zabawę w ciągu dnia.
Reset w 2. sezonie sprawił, że zwykli, casualowi gracze nie mają grosza przy duszy, a wszyscy spoceńcy są bogaci. Nie da się niczego zdobyć bez grania w tę grę dzień i noc.
Z relacji użytkowników Steama wynika jednak, że niektórym bardzo szybko udało się zdobyć chociażby czołgi. Część społeczności podejrzewa więc, że wykorzystano błędy pozwalające przyspieszyć zdobywanie doświadczenia.
Nie trzeba było długo czekać na reakcję studia Bulkhead, które potwierdziło, że tak właśnie było. Deweloperzy poinformowali, że załatali błąd związany z klasą Driver, który pozwalał graczom bardzo szybko zdobywać doświadczenie. Zajęli się również innym exploitem ułatwiającym progresję, a osoby, które najbardziej go nadużywały, zostały ukarane banem.
Twórcy wycofali również krytykowane premie do gotówki i punktów doświadczenia dla drużyny niebieskiej oraz zapowiedzieli, że trwają prace nad specjalnymi serwerami, na których ograniczony zostanie dostęp do najmocniejszego uzbrojenia i pojazdów.
Oczywiście nie oznacza to, że wszystkie problemy Wardogs zostały rozwiązane. W recenzjach na Steamie nadal można znaleźć krytykę innych elementów, w tym m.in. balansu. Szybka reakcja pokazuje jednak, że Bulkhead czuwa i jest gotowe wprowadzić natychmiastowe korekty, gdy nowe rozwiązania nie sprawdzają się w praktyce.
Steam

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).