The Legend of Khiimori otrzymało wielką aktualizację, aczkolwiek gracze nie są przekonani, czy spaczona zawartość pasuje do tej skądinąd realistycznej produkcji.
Spaczona aktualizacja wzbogaciła dobrze przyjętą grę akcji o kurierskich wyprawach przez stepy.
Po 4 miesiącach od startu wczesnego dostępu do The Legend of Khiimori trafiła kolejna duża aktualizacja. Po jasnym brzasku i spokojnej dziczy deweloperzy ze studia Aesir Interactive poszli w zgoła innym kierunku: w Corruption Update mongolskie stepy XIII wieku spowija mroczna moc Savdag Un Khor, która budzi się zaraz po ukończeniu samouczka i rozprzestrzenia po świecie gry.
To właśnie ta klątwa jest głównym wyzwaniem, przed którym staje Naara i jej wierzchowiec. Spaczenie mocno utrudnia podróż przez skażone tereny, co samo w sobie ma zachęcić graczy do przygotowania odpowiednich narzędzi w celu oczyszczenia lokacji z tej mrocznej zarazy. Dodatkową motywacją są unikalne materiały, które można zdobyć w ten sposób. Jeśli jednak ktoś woli nie mierzyć się z tą klątwą, gra pozwala dostosować lub zupełnie wyłączyć spaczenie.
Co dodatkowo komplikuje rozgrywkę, to dodanie elementów survivalowych dla głównej bohaterki. Dotychczas gracz musiał się martwić tylko o jej wierzchowca, ale teraz również Naara potrzebuje strawy i wody. Niemniej, podobnie jak w przypadku spaczenia, gracze mogą wyłączyć tę mechanikę w opcjach gry, przy czym to samo dotyczy elementów survivalowych związanych z wierzchowcem.
Prócz elementów związanych z tymi nowymi systemami (w tym nowymi wrogami, cutscenkami) do gry wprowadzono też kolejną rasę wierzchowca (bretońską). Ponadto twórcy mocno zmienili wiele elementów The Legend of Khiimori – od towarów i cen kupców, przez interfejs i sterowanie, po optymalizację. Pełną listę zmian można znaleźć w ogłoszeniu dostępnym na Steamie.
Jak na razie nie ma zbyt wielu nowych opinii, które ogólnie pozostają „bardzo pozytywne”: na ponad 2 tys. recenzji 88% jest na plus. Niemniej da się znaleźć doniesienia, jakoby aktualizacja wprowadziła nieco nowych błędów, a do tego wielu fanów gry nie jest przekonanych , czy spaczenie to faktycznie dodatek, którego potrzebowała ta „realistyczna” produkcja, zwłaszcza we wczesnym dostępie (nawet jeśli można zupełnie wyłączyć tę mechanikę).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).