Dwie latarki czołowe za mniej niż 30 zł? Gritin pokazuje, że tani sprzęt wcale nie musi być kiepski. Tysiące użytkowników Amazona wystawiło temu modelowi bardzo wysokie oceny.
Trudno uwierzyć, że za niespełna 30 zł można kupić dobrą latarkę czołową. Tymczasem Gritin udowadnia, że nie tylko jest to możliwe, ale w tej cenie można dostać od razu dwie „czołówki” wraz z kompletem baterii. Aktualna promocja na Amazonie wygląda więc fenomenalnie, szczególnie przed jesiennymi wieczorami.
Hitowe latarki w promocyjnej cenie
Zanim jednak przejdziemy do ceny, warto przyjrzeć się samym latarkom. Gritin G1350 oferuje trzy tryby świecenia: mocny, niski oraz błyskowy (SOS). Konstrukcję można odchylić pod kątem do 45 stopni, dzięki czemu łatwiej skierować strumień światła dokładnie tam, gdzie jest potrzebny. Sporym atutem tego modelu powinna być również wygoda. Elastyczna i oddychająca opaska ma regulację, więc można dopasować ją do różnych obwodów głowy. Sama latarka jest przy tym bardzo lekka – według producenta waży zaledwie 86 gramów, dzięki czemu nawet podczas dłuższego użytkowania nie powinna nadmiernie ciążyć na głowie.

Gritin pomyślał także o użytkowaniu sprzętu w trudniejszych warunkach. Latarki oferują odporność na wodę na poziomie IPX5, więc deszcz nie powinien stanowić dla nich większego problemu. Zasilanie zapewniają baterie AAA. Co ważne, nie trzeba kupować ich osobno, ponieważ producent dorzuca do zestawu sześć „paluszków”.
Skąd zatem moje początkowe stwierdzenie, że mamy do czynienia z dobrymi „czołówkami”? Wystarczy spojrzeć na opinie klientów Amazona. Latarki Gritin zebrały już ponad 12 tys. ocen, a ich średnia wynosi aż 4,6/5. Jak na sprzęt kosztujący kilkanaście złotych za sztukę, wygląda to co najmniej imponująco.
Te latarki czołowe mają oddane grono fanów
W komentarzach użytkownicy zwracają uwagę przede wszystkim na wygodę, praktyczność oraz dobry stosunek ceny do możliwości.
Fajna, biwakowa latareczka. Fakt zasilania bateriami dla jednych może być plusem dla innych minusem. Akurat na warunki biwakowe, gdzie nie ma jak podładować, dla mnie to plus – Michał P.
Właśnie wróciłem z 4-dniowego wypadu pod namioty. Latarki sprawdziły się idealnie. Bardzo wygodne do noszenia na głowie, zarówno u dzieci (10 lat), jak i dorosłych. Można ustawić 3 poziomy gdzie ma świecić i 3 poziomy jasności, choć ten stroboskop to nie wiem do czego można użyć. Ogólnie zakup udany. Polecam – ezMaverick.
Od kilku tygodni używam codziennie latarki czołowej LED Gritin (2 sztuki) i jestem nią całkowicie zachwycony. W tej cenie otrzymujemy niezwykle solidne źródło światła, które sprawdza się w wielu sytuacjach – czy to podczas porannego biegania, na kempingu, podczas napraw w piwnicy, czy po prostu podczas nocnego spaceru z psem – Matthias Kempter.
Wygodna w użyciu i zapewnia wystarczającą ilość światła. Kupiłam ją dla córki, żeby mogła wybrać się na wieczorny spacer, i już jest jej wielką fanką! Łatwa w obsłudze i zapewnia wystarczającą ilość światła – Wendie D.
Niska cena za najlepszy produkt – Matteo.
Kupiłam ten zestaw dwóch latarek czołowych marki Gritin dla mojego męża, który jest wielkim miłośnikiem wędkarstwa, i muszę przyznać, że okazały się one prawdziwym objawieniem. Szukaliśmy czegoś, co dawałoby dużo światła i było praktyczne, a te latarki przerosły wszelkie oczekiwania – Eco.vintage.style.
Na koniec pozostaje obiecana kwestia ceny. Zestaw dwóch latarek czołowych Gritin G1350 wraz z sześcioma bateriami AAA kosztuje obecnie na Amazonie 29,32 zł. W przeliczeniu wychodzi więc niespełna 15 zł za jedną „czołówkę”, a baterie potrzebne do rozpoczęcia korzystania ze sprzętu dostajemy od razu w pudełku.
Zestaw dwóch latarek Gritin w promocji na Amazonie
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.