Kolejny prywatny serwer World of Warcraft pozwany stał się celem pozwu. Tym razem na celowniku Blizzarda znalazł się Project Ascension.
Na początku czerwca zamknięto jeden z najpopularniejszych prywatnych serwerów World of Warcraft – TurtleWow. Jeżeli myśleliście, że na tym Blizzard poprzestanie, srogo się myliliście. Firma Blizzard Entertainment wzięła się za kolejny fanowski projekt i oskarżyła jego twórców o naruszenie praw autorskich.
W zeszły piątek w kalifornijskim sądzie złożono pozew przeciwko graczom rozwijającym Project Ascension, jeden z największych prywatnych serwerów WoW-a, który funkcjonuje od 2016 roku. Wyróżnia się on „bezklasowym” systemem rozwoju postaci, który pozwala łączyć ze sobą elementy poszczególnych klas. Według prawników Blizzarda na serwerze bawi się „ponad milion graczy”.
Podobnie jak w TurtleWow, również Project Ascension umożliwia kupowanie przedmiotów za prawdziwe pieniądze. Zaznaczono to w pozwie, dodając, że twórcy zarobili na tym „miliony dolarów. Zwrócono także uwagę, że serwer jest hostowany na rosyjskich serwerach grupy Aeza Group, która w 2025 roku została ukarana za „wspieranie cyberprzestępczości” skierowanej przeciwko m.in. USA.
Już sam fakt, że pozwani podjęli współpracę z takimi organizacjami przestępczymi, wskazuje na świadomy i celowy zamiar uczestniczenia w działalności niezgodnej z prawem.
Na tę chwilę twórcy Project Ascension nie opublikowali żadnego komunikatu w sprawie. Niemniej fani nie mają nadziei i są przekonani, że pozew jest równoznaczny z zakończeniem działalności serwera. Co ciekawe, niektórzy odebrali tę wiadomość pozytywnie z uwagi na agresywną monetyzację projektu.
Ten serwer ma sklep pełen mikropłatności, który jest wyraźnie eksponowany na stronie głównej. Zarabianie pieniędzy na cudzej własności intelektualnej to najprostszy sposób, żeby zostać zamkniętym i/lub pozwanym do sądu.
Szczerze mówiąc, byłem zaskoczony, że zamknęli TurtleWoW wcześniej niż Ascension. Ascension działało znacznie bardziej bezczelnie niż TurtleWoW kiedykolwiek – mieli reklamy na Facebooku i YouTubie, które wprost promowały serwer. […] Nie wspominając już o tym, że sklep za prawdziwe pieniądze otwarcie sprzedawał transmogi zbroi pochodzące z oficjalnej wersji gry.
Szczerze mówiąc, ten serwer powinni zamknąć. Kiedyś był fajny, teraz chcą na nim zarabiać, a przy tym nie jest już tak fajny jak kiedyś.
Wszystko wskazuje więc na to, że Blizzard na poważnie zabrał się do walki z prywatnymi serwerami WoW-a i w tej chwili twórcy żadnego z nich nie mogą być pewni przyszłości.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze

Autor: Marcin Bukowski
Absolwent Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Gdańskiej, który postanowił poświęcić swoje życie grom wideo. W czasach dzieciństwa gubił się w Górniczej Dolinie oraz „wbijał golda” w League of Legends. Dwadzieścia lat później gry nadal bawią go tak samo. Dziś za ulubione tytuły uważa Persony oraz produkcje typu soulslike od From Software. Stroni od konsol, a wyjątkowe miejsce w jego sercu zajmuje PC. Po godzinach hobbystycznie działa jako tłumacz, tworzy swoją pierwszą grę bądź spędza czas na oglądaniu filmów i seriali (głównie tych animowanych).