Korporacje mierzą się z tysiącami zgłoszeń od zdesperowanych osób poszukujących pracy. AI ma pomagać zalewać firmy aplikacjami, które nie nadają się na stanowiska. Żeby z tym walczyć korporacje również używają AI.
Poszukiwanie pracy w niektórych regionach świata staje się coraz większym wyzwaniem. Problemy występują również w Stanach Zjednoczonych i ludzie sięgają po wszystkie dostępne narzędzia, żeby chociaż częściowo zwiększyć szanse na znalezienie zatrudnienia. Sytuacja ta nie podoba się korporacjom, o czym powiedział CEO firmy specjalizującej się w zarządzaniu rekrutacją.
Rynek pracy został zdominowany przez sztuczną inteligencję. Kandydaci i rekruterzy używają narzędzi AI, żeby zwiększyć swoje szanse na znalezienie pracy oraz przefiltrowanie zgłoszeń, by znaleźć najlepszego potencjalnego pracownika. CEO firmy Greenhouse, Daniel Chait, określił sytuację jako „pętlę zagłady AI”, ponieważ nie prowadzi do żadnego rozwiązania.
Chait stwierdził, że „po raz pierwszy jesteśmy świadkami sytuacji, w której obie strony są niezadowolone”. Zdesperowani ludzie płacą po 20 dolarów za narzędzia, dzięki którym w chwilę wysyłają tysiące aplikacji, a firmy są zalewane setkami tysięcy zgłoszeń. Wszystkie są do siebie na tyle podobne, że korporacje miały sięgnąć po AI, by walczyć z procederem i filtrować napływające aplikacje.
Daniel Chait podał perspektywę korporacji, ale należy pamiętać o tym, że przedsiębiorstwa od lat używają algorytmów, żeby filtrować aplikacje potencjalnych pracowników. Algorytmy odrzucały życiorysy, które nie zawierały odpowiednich słów kluczowych i w teorii dopiero sztuczna inteligencja pozwoliła ludziom skutecznie walczyć z systemami stworzonymi przez firmy.
W pewien sposób korporacje mierzą się z problemem, który same stworzyły. Najpierw algorytmy miały odciążyć rekruterów i odrzucać kandydatów, którzy teoretycznie i tak by się nie nadawali. Nie zawsze jednak tak się działo i pracy nie dostawały osoby posiadające odpowiednie doświadczenie, ale źle sformatowany życiorys. AI miało ułatwić dopasowanie aplikacji do klucza rekrutacyjnego, ale skala tego zjawiska doprowadziła do pogorszenia sytuacji.
CEO Netskope (firmy zajmującej się cyberbezpieczeństwem), Sanjay Beri radzi, żeby zamiast wysyłać zgłoszenia, należy zacząć budować relacje z osobami z wewnątrz firm, ponieważ w jego opinii oferty na najlepsze stanowiska nigdy nie są publikowane i łatwiej się przebić.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.