Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 1 lutego 2011, 11:34

autor: Hed

Duchowy następca Demon’s Souls jeszcze raz da nam w kość

W ostatnim numerze Famitsu pojawił się tekst o nowej grze studia From Software, znanej do tej pory jako Project Dark. Dowiedzieliśmy się, że produkcja otrzyma nazwę Dark Souls i zgodnie z przypuszczeniami będzie duchową następczynią Demon’s Souls, czyli jednego z najbardziej wymagających tytułów ostatnich kilku lat.

W ostatnim numerze Famitsu pojawił się tekst o nowej grze studia From Software, znanej do tej pory jako Project Dark. Dowiedzieliśmy się, że produkcja otrzyma nazwę Dark Souls i zgodnie z przypuszczeniami będzie duchową następczynią Demon’s Souls, czyli jednego z najbardziej wymagających tytułów ostatnich kilku lat.

W Dark Souls przeniesiemy się uniwersum utrzymanego w stylistyce średniowiecznego fantasy i inspirowanego kilkoma motywami. Ponownie będą to takie aspekty jak rycerze i królowie, śmierć i podziemia, czy chociażby ogień i chaos. Dla weteranów Demon’s Souls to nic nowego – w końcu w grze walczyliśmy z upadłymi władcami i przemierzaliśmy podziemne tunele.

W odróżnieniu od poprzedniego dzieła studia From Software świat Dark Souls nie będzie poszatkowany na odrębne poziomy. Zamiast tego można spodziewać się płynnych przejść między strefami i sporych połaci terenu – dotrzemy do każdego elementu krajobrazu, który będzie widoczny na ekranie. Twórcy chcą w ten sposób zwiększyć rolę eksploracji i stworzyć bardziej skomplikowane lokacje (rozciągające się nie tylko w poziomie, ale i pionie). Ponownie zagłębimy się w mroczne korytarze zamków i opuszczone podziemia. Tak jak w poprzedniej grze nie dostaniemy mapy, a jedynie wskaźnik pokazujący aktualną lokalizację.

Ekipa z From Software jeszcze raz stawia na ciekawe wykorzystanie sieci. To oznacza, że w Dark Souls nie zabraknie rozgrywki kooperacyjnej i współzawodnictwa oraz możliwości oglądania śmierci innych graczy i czytania pozostawianych przez nich wiadomości. Autorzy zrezygnowali tylko z jednej funkcji znanej z Demon’s Souls – „tendencji światów” (zmiana zawartości lokacji pod wpływem czynów gracza) – która wymagała zastosowania serwerów dedykowanych. Zamiast tego dostaniemy podobno nowe funkcje „wzajemnego odgrywania postaci” – niestety ten wątek jest na razie dość tajemniczy.

Duchowy następca Demon’s Souls jeszcze raz da nam w kość  - ilustracja #1

From Software nie rezygnuje z wysokiego poziomu trudności. Deweloper chce jednak upewnić się, że równie wymagająca produkcja jak poprzednie dzieło będzie w większym stopniu nagradzała nasze sukcesy (po przejściu przygody na pewno poczujemy, że osiągnęliśmy coś wyjątkowego). Sama rozgrywka ma oczywiście przypominać Demon’s Souls – będziemy więc próbować różnych rozwiązań i uczyć się na własnych błędach.

Z tekstu dowiedzieliśmy się również, że w Dark Souls zabraknie klasycznych klas postaci (już w Demon’s Souls pełniły one rolę raczej umowną) i otrzymamy jeszcze większą swobodę w kreowaniu stylu gry bohatera. Na pewno pojawi się więcej czarów i przedmiotów, w tym sporo unikalnych broni, które otrzymają odrębne animacje i właściwości.

Dark Souls trafi do sprzedaży jeszcze w tym roku na Xboksa 360 i PlayStation 3. Wygląda na to, że za dystrybucję gry w USA i Europie zabierze się firma Namco Bandai, która wykupiła stosowne prawa do marki. Japoński koncern sprowadził do Europy poprzednią grę studia (Demon’s Souls).

Wieści płynące z obozu From Software zdecydowanie cieszą, bo deweloper najwyraźniej nie pójdzie na żadne kompromisy i rozwinie koncepcję Demon’s Souls w ciekawy sposób. Weterani poprzedniej produkcji studia wiedzą, że oznacza to kolejne kilkadziesiąt (jeśli nie kilkaset) godzin wymagającej, ale satysfakcjonującej zabawy.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.

Dark Souls

Dark Souls