Moderzy odkrywają kolejne sekrety Wiedźmina 3, a ich projekt przywraca niektóre z usuniętych scen i bohaterów z hitu CD Projektu.
Moderzy Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu przywrócili kolejne treści wycięte przez twórców, w tym alternatywną scenę z Yennefer.
Tworzenie gier to niełatwa praca, o czym łatwo się przekonać za każdym razem, gdy gracze odkrywają niewykorzystane pomysły lub elementy wycięte z gry. Czasem jednak te idee zyskują drugie życie, inspirując fanów do samodzielnego przywrócenia lub wręcz odtworzenia takiej zawartości. Tak jest w przypadku wielu skasowanych treści „trzeciego” Wiedźmina, które na warsztat wzięli twórcy modyfikacji Brothers In Arms - Ultimate Edition.
O tym projekcie pisaliśmy już kilkukrotnie, ostatnio w kontekście nieco mniej towarzyskiej audiencji Geralta u pewnego władcy. W największym skrócie: moderzy postawili sobie za cele przywrócenie setek wyciętych kwestii dialogowych, jak również innych treści, które nie trafiły do pełnej wersji gier, w tym ksiąg oraz postaci niezależnych.
Brothers in Arms jest stale rozwijane, a ostatnia, grudniowa aktualizacja moda dodała kolejne skasowane sceny. Na te zwrócił uwagę youtuber xLetalis, który uważnie śledzi losy projektu.
UWAGA: dalsza część tekstu zawiera informacje na temat fabuły Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu. Czytacie na własną odpowiedzialność!
Kilka z takich skasowanych dialogów przywróconych przez moderów jest powiązanych z zadaniem „Ostatnie życzenie” – co nawet dla stricte książkowych fanów wiedźmińskiego uniwersum powinno być wystarczającą wskazówką co do tożsamości rozmówcy Geralta. Aczkolwiek, jak wyjaśnimy za moment, moderzy nie do końca trzymali się oryginalnej intencji twórców.
Chodzi o decyzję o wyznaniu miłości do Yennefer. We właściwej grze odmówienie tego skutkuje krótką wymianą zdań. Jednakże najwyraźniej pierwotnie deweloperzy planowali nieco dłuższą scenę, do tego zwieńczoną pocałunkiem przed rozstaniem wiedźmina i czarodziejki. W innym miejscu Geralt i Yennefer trzymają się za ręce (przynajmniej przez krótką chwilę).
Z mniej romantycznych cięć, gracze mogą bardziej stanowczo opowiedzieć się za tym, jak chcą poradzić sobie z problemem poronieńca (Botchling), albo usłyszeć złowieszczy dialog południcy (Nonwraith). Przynajmniej taki mógł być zamiar twórców – jak to ujął xLetalis, jej słowa brzmią… osobliwie. Co może tłumaczyć, dlaczego zespół CD Projekt zrezygnował z niego w pełnej wersji gry.
Inne mogły być przyczyny usunięcia wspomnianych rozmów z Yennefer. W komentarzach do materiału autorzy Brothers in Arms zwrócili uwagę, że w przypadku dialogu o „łzach czarodziejki” musieli umieścić scenę w zupełnie innej lokacji, niż planowali deweloperzy.
Rozmowa miała bowiem odbyć się po misji w Ogrodach Freyi, ale po dodaniu questa „Ostatnie życzenie” scena nie miała już sensu, bo Geralt i Yennefer nie rozstają się już od razu po tym pierwszym zadaniu. Dlatego twórcy moda dodali tę scenę jako zakończenie zadania „Ostatnie życzenie” – po prostu była to jedyna sensowna opcja z fabularnego punktu widzenia.
Co ciekawe, najwyraźniej CD Projekt Red planował też specjalną „gniewną” zdolność dla Ciri, którą można zobaczyć w przywróconej przez moderów scenie. Wzmianka o „włączniku” tejże funkcji nadal jest obecna w plikach gry.
Zachęcamy do sprawdzenia całego materiału, by poznać jeszcze więcej wyciętej zawartości przywróconej przez w modyfikacji Brothers in Arms.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).