Do Battlefield 6 może trafić kolejna mapa z odsłony sprzed lat. Gracze sądzą jednak, że twórcy dokonali średniego wyboru.
Tęsknicie za mapami z Battlefield 4? Jeśli tak, to powinniście ucieszyć się z najnowszych wieści, według których do Battlefield 6 trafi kolejna arena znana weteranom serii. No chyba, że tak jak wielu innych fanów sądzicie, że to taki sobie wybór. Cała masa graczy twierdzi bowiem, że deweloperzy sięgnęli akurat po tę mapę, która idealnie wpisuje się w problematyczne cechy „szóstki”.
Wieści dotyczące nowej mapy w BF6 obiegły świat dzięki pracy dataminera o pseudonimie Faaker. W plikach gry znalazł on krótkie linijki tekstu, które jasno sugerują zbliżające się playtesty Podboju na mapie Propaganda.
Nazwa może brzmieć wam znajomo, ponieważ mowa tu o całkiem lubianej arenie z Battlefield 4, a dokładnie dodatku Zęby Smoka. Zlokalizowana jest ona w Pyongyangu, czyli stolicy Korei Północnej.
Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z bardzo pozytywną wiadomością. W końcu mowa o powrocie mapy, która do dziś często ogrywana jest na serwerach „czwórki”. Okoliczności są jednak dość specyficzne, więc przeciek szybko wzbudził wiele emocji wśród graczy.
Czemu wybierają małe mapy? Dajcie mi chociaż jedną, na której mógłbym latać dłużej niż kilka sekund.
Twórcom wyraźnie obrywa się za fakt, że nie zdecydowali się na przywrócenie którejś z uwielbianych większych map. Często pojawiają się w tym miejscu wzmianki o Kaspijskiej Granicy, Linii kolejowej Golmud, czy Jedwabnym Szlaku. Propaganda jest zaś mapą o znacznie mniejszej skali.
Mowa tu o lokacji, która w całym wachlarzu map z BF4 oceniana jest jako średnia. Skupia się też przede wszystkim na starciach piechoty, ponieważ nawet w wariancie rozgrywki o nazwie Duży Podbój znajdziemy na niej tylko dwa czołgi i parę quadów. Fani wielkich bitw pancernych czy walki powietrznej nie mają więc na co czekać.
Mimo to, dobrze wiedzieć, że w przyszłości czeka już na nas jakaś nowa zawartość do Battlefield 6. Na ten moment gra wyraźnie cierpi bowiem na spadek zainteresowania ze strony graczy. Ci zaś, którzy nadal uruchamiają grę wyraźnie zaznaczają, że sezon 2. to ich zdaniem jedyna szansa na odwrócenie spadkowego trendu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.